EABS – Repetitions /Letters to Krzysztof Komeda – Astigmatic Records

///EABS – Repetitions /Letters to Krzysztof Komeda – Astigmatic Records
  • View Larger Image
  • Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258 Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258 Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258 Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258

EABS – Repetitions /Letters to Krzysztof Komeda – Astigmatic Records

Czy każde podejście do muzyki Krzysztofa Komedy skazane jest na sukces ? Czy uniwersalne i ciekawe kompozycje poznańskiego kompozytora są dzisiaj na tyle frapujące, by poddawać je kolejnym interpretacjom ?  Zadaję sobie te pytanie słuchając ciekawej płyty  „Repetitions /Letters to Krzysztof Komeda” zrealizowanej przez zespół EABS czyli Electro-Acoustic Beat Sessions. Formację tworzą Marek Pędziwiatr ( klawisze  i wokal), Marcin Rak (perkusja), Vojto Monteur ( gitara elektryczna), Paweł Stachowiak ( gitara basowa, moog), DJ Spisek Jednego ( obsługujący gramofony), Olaf Węgier / saksofon tenorowy) i trębacz Jakub Kurek.

Wrocławscy muzycy ( w najprzeróżniejszych konfiguracjach, ale zawsze pod hasłem EABS) grają od pięciu lat a ich projekty umownie traktować można jako „warsztatowe” oraz „ eksperymentalne”. Związane jest to przede wszystkim z bardzo uniwersalnym podejściem do muzycznej materii, która w ekspozycji zespołu nie ma zasadniczo żadnych ograniczeń. Biorą garściami z jazzowej tradycji ( od Komedy po Ahmada Jamala), awangardowej koncepcji orkiestr Sun Ra, pomysłów Davida Axelroda a nawet charyzmatycznej melodyki i skojarzeń Gila Scotta Herona. Zapowiedzią takich właśnie muzycznych koncepcji był zestaw „Puzzle”, jaki muzycy zrealizowali w 2016 roku, i który uznać trzeba za udany debiut fonograficzny. Potem pojawił się  projekt “ Memorial To Miles ”, w którym EABS zabawili się kompozycjami i nagraniami ze złotego okresu Milesa Davisa (  1959-1991).

Warsztatowy band AEBS ( uznany za Wrocławskie Artystyczne Odkrycie 2013 roku) swoje koncepcje realizować począł także z udziałem muzyków, którzy ( często nieoczekiwanie ) pojawiali się na koncertach-jamach młodych wrocławskich muzyków jako goście. Raz był to Dave Liebmanem – saksofonista Milesa i Elvina Jonesa, innym razem kreatywni, lokalni raperzy oraz wokaliści (Natalia Lubrano, Paulina i Natalia Przybysz, Abradab, Venio, Te-Tris, Waldemar Kasta, Mika Urbaniak oraz Amerykanie : Jesse Boykins Raashan Ahmad, Jeru The Damaja, Coultrain + Ben Lamar) .

Dzisiejszy EABS to próba nowego podejścia do jazzu poprzez włączenie nowych brzmień ( elektroniki, hip hopu a nawet  impulsywnego rapu), szukania w pomysłach odniesień do  soulu, funku, hip-hopu, elektroniki i  kompozycyjnego eksperymentu nowego jazzu. Stąd może zrodził się pomysł pianisty zespołu, Marka Pędziwiatra ( m.in. laureata nagrody i wyróżnienia za kompozycję  jazzową na V Konkursie Kompozytorskim im. Komedy). Wraz z zespołem prawie dwa lata przygotowywano sesję „ Repetitions ” , która w założeniu miała być ponownym odczytaniem  muzyki filmowej  Krzysztofa Komedy -Trzcińskiego.  Szczególnie ciekawe dla całego projektu były np. kompozycje z filmów “Bariera”, “Perły i Dukaty”, czy “Pingwin” . W propozycjach, które przygotowywano ( nie wszystkie znalazły się na krążku  „ Repetitions/Letters to Krzysztof Komeda”) znalazły się także nowe wersje takich znakomitych kompozycji Komedy jak “Svantetic”, „Cherry” , fragmenty niektórych  „Etiud Baletowych”, jak również mniej znanych nagrań do animacji  filmowych ( np.“Wiklinowy Kosz”) i filmów krótkometrażowych ( np. „Kraksa”).

 „Repetitions/Letters to Krzysztof Komeda” powstał zatem jako spójna koncepcja kompozytorska zespołu EABS i jest w całości poświęcony  legendzie polskiego jazzu – Krzysztofowi Komedzie. To także specyficzna analiza twórczości kompozytora  z lat 1962-1967 i co najważniejsze, oparta nie o popularne i znane tematy, lecz prezentacja  Komedy mniej znanego; pokazane teraz  poprzez ultranowoczesne, jazzowe spojrzenie na „komedowskie”  etiudy baletowe,  muzykę do filmów fabularnych, krótkometrażowych, dokumentalnych i animowanych  oraz kompozycje ilustrujące wiersze polskich poetów ( wcześniej pokazane na słynnym albumie „ Krzysztof Komeda – Meine Süsse Europäische Heimat: Dichtung Und Jazz Aus Polen”)

Starannie dobrane kompozycje, konteksty filmów, z których pochodzi muzyka, a także teksty Marka Pędziwiatra tworzą z płyty  „Repetitions/Letters to Krzysztof Komeda” swego rodzaju artystyczne memento oraz odpowiedź na pytanie: w jakim kierunku zmierzać powinna „kultowa” muzyka Krzysztofa Komedy ? Na to pytanie odpowiedziały już  nie tylko liczne muzyczne autorytety ( od Tomasza Stańko po Leszka Możdżera i trio Marcina Wasilewskiego) ,  ale także młodzi, otwarci na technologiczno-brzmieniowe zmiany muzycy EABS. Brzmieniu albumu towarzyszy – jak określają to muzycy EABS-  idea “rekonstrukcji z dekonstrukcji”. Ta deklarowana forma odnosi się zatem do hip hopu, sampli oraz loopów, która poprzez środek wyrazu jakim jest jazz, pozwala uzyskać całkowicie nową i unikalną kompozycję. Może właśnie dlatego na płycie  „Repetitions/Letters to Krzysztof Komeda” nie usłyszymy  „ komedowskich” utworów odegranych nuta w nutę. EABS w kompozycje Komedy wplótł autorską mieszankę brzmień hip hopu, jungle, funku, gospel czy szeroko rozumianej elektroniki. Nierzadko partie pianisty zastąpione są sekcją dętą ( co dodatkowo porywa ludzi na koncertach granych przez EABS). „Repetitions/Letters to Krzysztof Komeda”  to album zarówno „ kultowy”, bo bawiący się brzmieniem Komedy lat 60-tych, z drugiej strony swoista dyrektywa w jakim kierunku zmierza myślenie o nowej, muzycznej strukturze. Z jednej strony mamy więc muzyczne tematy oldskulowego Komedy oraz gościnny udział  weterana – Michała Urbaniaka w „Free Witch and No Bra Queen / Sult”; z drugiej ciekawe, ultranowoczesne bawienie się jazzową strukturą, improwizacją oraz artystycznym „buntem” młodych.

Dionizy Piątkowski
2017-07-06T15:49:27+00:00