Charles Lloyd – I Long To See You – Blue Note Records

///Charles Lloyd – I Long To See You – Blue Note Records
  • View Larger Image
  • Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258 Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258 Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258 Warning: error_log() has been disabled for security reasons in /www/erajazzu/wp/wp-content/themes/Avada/includes/deprecated.php on line 258

Charles Lloyd – I Long To See You – Blue Note Records

Gdyby patrzeć na to nagranie poprzez muzyków biorących udział w sesji Charles Lloyd & The Marvles budzi się stylistyczne zakłopotanie: bo z jednej strony wybitny lider, saksofonista jazzu Charles Lloyd oraz równie ultranowoczesny gitarzysta Bill Frisell, z drugiej legendarny pieśniarz country Willie Nelson i równie popularna, folkowo-jazzująca Norah Jones. Do tego znakomita sekcja rytmiczna i wyśmienite kompozycje Lloyda oraz …standardy amerykańskiej tradycji i hit  Boba Dylana.

Album “ I Long To See You” jest z wielu powodów szczególny: ukazuje się w macierzystej oficynie wielkich jazzu, czyli w Blue Note Records, w dyskografii Charlesa Lloyda nie jest jednak ewenementem, bowiem saksofonista lubi eksperymentować wokół swojego, nowoczesnego jazzu. Do tego sesja jest jakby konsekwencją koncertu jaki w 20013 roku odbył się w Royce Hall w Los Angeles, gdy ku zaskoczeniu słuchaczy Charles Lloyd zaprosił na estradę Billa Frisella.  „Nie musimy dużo ze sobą rozmawiać, muzyka załatwia wszystko” – tłumaczył Lloyd, komplementując przy tym Frisella jako „niespotykanie wrażliwego, o wspaniałej intuicji”. Wieczór na kalifornijskiej estradzie dobiegał końca, ale był już zalążek nowego pomysłu: Lloyd chciał dopracować sesję realizując studyjny album. Początkowo lider zastanawiał się nad wydaniem materiału koncertowego, zmienił jednak  zdanie za namową swojej żony, Dorothy Darr, która zasugerowała realizację studyjną i  zostaje, razem z mężem i Donem Was’em– szefem  wytwórni Blue Note Records, producentem albumu.

Tak powstaje „I Long To See You” – krążek, który swą wyjątkowość zawdzięcza, między innymi, muzykom. Legendarnemu saksofoniście towarzyszy zespół The Marvels, w skład którego wchodzą: gitarzysta Bill Frisell, wirtuoz pedal steel Greg Leisz, basista Reuben Rodgers i perkusista Eric Harland. Powrót do współpracy z gitarzystami i połączenie saksofonu Lloyda z duetem gitarzystów Frisell – Leisz wyzwoliło nowe brzmienie, połączone z quasi ECM-owską manierą sekcji rytmicznej  słynnego kwartetu Charlesa Lloyda. Na płycie pojawia się także  dwoje wybitnych wokalistów: Willie Nelson, który przejmująco wykonuje „Last Night I Had the Strangest Dream” – antywojenny hymn Boba Dylana oraz Norah Jones, wspaniale rozgrywająca popularny przebój „You Are So Beautiful”  ( znany dzięki słynnej interpretacji Joe Cockera). Zanim wybrzmi ostatni dźwięk albumu, a zarazem ostatni dźwięk premierowego, szesnastominutowego „Barche Lamsel”, Lloyd wraz z muzykami odnawiają starsze utwory artysty, takie jak „Sombrero Sam” z 1966 roku, czy „Of Course, Of Course”, który został wybrany także na singiel promujący płytę. Są tu też: wykonany z pasją dylanowski „Masters Of War”, liryczna „La Llorona”, oparte na karaibskiej kołysance z wysp Bahama „All My Trials”, dostojne i melancholijne „Abide With Me” oraz słynna „Shenandoah”, której pełne tęsknoty słowa zainspirowały tytuł albumu.

I Long To See You” to  kolejna, ciekawa ( po a „Wild Man Dance” ) płyta Charlesa Lloyda zrealizowana dla Blue Note Records i stylistyczne „ucieczka” od maniery brzmienia jego kwartetów realizowanych dla ECM Records. Choć Charles Lloyd to bez wątpienia chodząca legenda światowego jazzu, artysta sam o sobie mówi tak: „Wciąż poszukuję brzmienia. To moja droga. Im głębiej zanurzam się w ocean dźwięków, tym bardziej odkrywam, że można płynąć jeszcze głębiej, jeszcze dalej”.

Dionizy Piątkowski
2017-07-25T09:47:57+00:00