Chciałam, aby muzyka była jak najbliższa kompozycji na wskroś, z minimalną liczbą powtórzeń. Kiedy pomysły powracają, wracają przekształcone, niczym rozwijająca się historia” –  mówi francusko-włoska pianistka i kompozytorka Milena Granci.  Jej  debiutancki albim „To Some Place New”  przepięknie łączy współczesny jazz z folkowym liryzmem i  atmosferą muzyki ilustracyjnej. Sercem projektu jest pragnienie artystki, by wyjść poza tradycyjne struktury jazzowe i pozwolić muzyce nieustannie ewoluować.

Jej muzyczna podróż rozpoczęła się w Rzymie, gdzie studiowała grę na fortepianie jazzowym w Saint Louis College of Music pod kierunkiem Pierpaolo Principato, Alessandro Gwisa, Rosario Giulianiego i Luki Bulgarelliego. W młodości występowała w jednych z najbardziej kultowych klubów jazzowych miasta, takich jak Alexander Platz i Casa del Jazz. W 2020 roku przeniosła się do Londynu, aby ukończyć studia magisterskie w Guildhall School of Music and Drama, gdzie pogłębiała swoje umiejętności gry na fortepianie i kompozycji pod okiem takich mentorów jak Nikki Iles, Scott Stroman i Simon Purcell. Od tego czasu systematycznie wkracza na londyńską scenę muzyczną, współpracując z innymi artystami, komponując autorskie utwory i prowadząc własny zespół. Milena Granci zaprosiła do sesji znakomity zespół, którego muzyka zbudowana jest na płynnych melodiach, wielowarstwowych harmoniach i rozległym, bogatym emocjonalnie świecie dźwięków. Muzyków Milena Granci poznała podczas studiów w Guildhall School of Music & Drama: wokalistkę Aitzi Cofre Real, saksofonistę altowego Harry’ego Toulsona, akordeonistę Jamesa Pettingera, basistę Ali’ego Watsona i perkusistę Olli’ego Peszyńskiego. Ich wzajemne oddziaływanie pomaga ukształtować charakterystyczną paletę barw albumu, w którym improwizacja spotyka się ze starannie dopracowaną kompozycją. „To Some Place New” wokalistka prezentuje swój charakterystyczny głos kompozytorski, ukształtowany przez narrację, współpracę z muzykami  i bogatą gamę inspiracji. Muzyka stopniowo przechodzi od introspekcji i melancholii do poczucia cichej nadziei, rozwijającej się warstwa po warstwie w miarę rozwoju narracji. Istotny wpływ na podejście Mileny Granci miała kompozytorka Maria Schneider, której rozległa twórczość po raz pierwszy zainspirowała ją podczas studiów w konserwatorium. „Kompozycja Marii Schneider otworzyła mi uszy na zupełnie inny sposób rozwijania muzyki” – wyjasnia Milena Granci. Osobisty wpływ pojawia się także w „Remembering John”, dedykowanym zmarłemu pianiście Johnowi Taylorowi, którego twórczość Milena Granci studiowała uważnie podczas pisania pracy magisterskiej.

Dionizy Piątkowski