„Roma” to piąte i zarazem finałowe nagranie koncertowe, pochodzące z ostatniej europejskiej solowej trasy Keitha Jarretta w 2016 roku, zarejestrowane 12 lipca w rzymskiej sali Santa Cecilia. Manfred Eicher, szef monachijskiej ECM Records, odkrywa kolejne nagrania, jakie dokonał Keith Jarrett– jeden z najwybitniejszych pianistów jazzu. Po solowych koncertach „ Monachium 2016”, „Budapest Concert”, „Bordeaux Concert” i „New Vienna” kolejne, koncertowe wspomnienie. Jeśli koncerty z Budapesztu, Bordeaux, Monachium i Wiednia odsłaniały za każdym razem odmienny, muzyczny krajobraz, „Roma” ukazuje bezsprzecznie własny i niepowtarzalny oraz emocjonalny styl wirtuozerskiej pianistyki Jarretta. Jako wybitny pianista-solista oraz improwizator Keith Jarrett stworzył nowy styl pianistyki jazzowej. Jego niezwykłe talenty improwizatorskie sprawiały, że potrafił dwoma długimi utworami wypełnić cały koncert a muzyka pełna była liryzmu i wirtuozerii. Szerokie spektrum zawarte w solowych albumach znajduje swój wspólny mianownik przede wszystkim w improwizacjach, jako najbardziej charakterystycznym zabiegowi artystycznemu pianisty. Keith Jarrett nie ma sobie równych w spontanicznym kreowaniu nowych form muzycznych a improwizacja w jego wydaniu to niemal ideał. Dzięki swej nienagannej technice wykonawczej i wykształceniu, z powodzeniem sięga do wszystkich obszarów jazzu, jak też wspaniale porusza się wśród klasycznych, europejskich form.
„Roma” zamyka w symbolicznym sensie ten rozdział kariery pianisty-improwizatora muzyką, która wyróżnia się nawet na tle tej wyjątkowej, europejskiej serii. Jak podsumował wówczas koncert włoski dziennik La Repubblica „Jarrett celebruje ponadczasowy rytuał, który pod pewnymi względami jest równie stary jak sama ludzkość. Składa hołd aktowi tworzenia, spontanicznej kompozycji, i czyni to przed publicznością, dzieląc ze słuchaczami emocje w czasie rzeczywistym”. Dziesięć fenomenalnych impresji oraz autorskich improwizacji oraz – jak to zwykle u Keitha Jarretta – dwa słynne standardy ( „Somewhere over the Rainbow” i „It’s A Lonesome Old Town”) w nienagannej, autorskiej ekspresji. Jest przeto Keith Jarrett jednym z najbardziej olśniewających talentów improwizatorskich, który cieszy się zarówno uznaniem krytyków, jak i jazzowej publiczności.












