Wytwórnia płytowa Contagious Music amerykańskiej saksofonistki Dayny Stephens prezentuje ciekawą premierę. „Quartets and Solos” to album basisty i kompozytora Noaha Garabediana ukazujący pełen wachlarz możliwości artystycznych lidera zespołu i kompozytora. Nie bez znaczenia jest tutaj rola, jaką producent sesji Samuel Adams ( obsługujący instrumenty elektroniczne i kompozytor utworu „To Speak Or Sing Softly”) powierzył muzykom: Dayna Stephens gra na saksofonie tenorowym i EWI, Carmen Staaf na fortepianie, Jimmy Macbride na perkusji. „Przez całe moje życie Noah był dla mnie mentorem, nauczycielem, źródłem inspiracji, kolegą i przyjacielem – mówi Dayna Stephens. A Noah Garabedian komplementuję swoja uczennicę z Feather River Jazz Camp w Bay Area: „Kiedy myślę o Daynie grającej na saksofonie, myślę o cierpliwości; jest mistrzem muzycznego wykorzystania ciszy i rozwijania motywów”. Noah Garabedian poznał pianistę Carmen Staaf na warsztatach jazzowych Stanford w 2015 roku i chwali ją za wyjątkowy talent. „ Sprawia, że każdy instrument śpiewa ekspresyjnie. Sprawia, że wszystko działa, niezależnie od tego, co dzieje się muzycznie. W najgłębszym i najbardziej gęstym chaosie nadaje sens wszystkiemu”.
Noah Garabedian wspomina także z atencją perkusistę Jimmy’ego Macbride’a i Samuela Adamsa. Tego pierwszego poznał na próbie w Juilliard w 2012 roku i od tamtej sporo koncertują. Natomiast z Adamsem dorastał w kalifornijskim Berkeley i przyjaźnią się od dwóch dekad: „Samuel jest niezwykle ciekawym i otwartym człowiekiem, zawsze szukającym możliwości nauki, słuchania i rozmowy. Chociaż jako kompozytor ma wyraźny, niepowtarzalny głos, uwielbiam to, że w jego kompozycjach słyszę wiele różnych wpływów i nieustannie inspiruje mnie do samodoskonalenia. Stąd różnorodność kompozycji kwartetu ukazuje szeroki wachlarz stylów, zainteresowań i brzmień, które lubię i które przyswajałem przez lata” – wspomina kontrabasista.
Noah Garabedian w pełnym blasku prezentuje się w swoich solowych kompozycjach oraz inwencji solówek Samuela Staafa w „The Most Beautiful One”, Jimmy’ego Macbride w „Snap Pop”, Dayny Stephens w „To Swim Below”. Ta proporcja i równowaga napędza jego pracę nad kwartetami i solówkami. „Twórczość artystyczna nie pojawia się znikąd, pochodzi z głębokiego źródła, które jest zasilane i karmione przez społeczność, która cię uczy, karmi i podtrzymuje.„Ale twórczość artystyczna powstaje również dzięki sile własnej woli… chodzi o częstotliwość i nieustanny pęd do tworzenia, rozwoju i produkcji”. Muzyka kontrabasisty zmaga się z napięciem i harmonią, istnieje między samotnością a wspólnotą, odpychaniem i przyciąganiem leżącym u podstaw jego filozofii twórczej. „To niezbędnei składnikami muzyki, zwłaszcza muzyki improwizowanej. Dopiero z wiekiem nauczyłem się celebrować i cenić samotność; jak znaleźć ukojenie w byciu samemu”. Solowe kompozycje są przemyślane i spójne, a każda z nich została napisana z myślą o konkretnym muzyku. „ Dayna, Carmen i Jimmy to fantastyczni muzycy, ale w utworach solowych starałem się uchwycić unikalne aspekty gry każdego z nich, skupić się na tym, co ich wyróżnia. Utwory solowe można traktować jako przystawki do dania głównego. Nadal pyszne – tylko nieco mniejsze i mniej treściwe. Razem eksplorują żywy, zmienny pejzaż dźwiękowy, który płynnie przechodzi od zawiłej interakcji grupowej do samotnej refleksji.












