PIOTR SCHMIDT Quartet – Tribute to Stańko & Komeda

21.11.2021, godz.19.00 – CK Zamek – Poznań

Skład zespołu

Piotr Schmidt – trąbka
Paweł Tomaszewski – fortepian
Michał Barański – kontrabas
Sebastian Kuchczyński – perkusja

Trąbka Piotra Schmidta jest nastrojona na odbieranie najczulszych dźwięków historii, których autorami byli Stańko i Komeda. Dla pierwszego z nich Schmidt jest dziedzicem, który słucha Mistrza, ale ma swoje zdanie. Rozumie, że trąbka nie musi grać głośno, aby oddać krzyk. W przypadku spotkania Schmidta z twórczością Komedy – jazz nie jest jedynie ideą sensu stricte. Stanowi punkt wyjścia dla stylowości, która nie polega wyłącznie na żmudnym kreowaniu stylu – na przekór sobie, szuka wielobarwności, by z połączenia kolorów (frazowań i nut) powstał nowy obraz – cenny na miarę wrażliwości artysty i słuchaczy. Autorskość, interpretacja, oddech liryzmu, umiejętność słuchania zanim zacznie się samemu grać.
Dominik Górny, Nasz Głos Poznański
Muzycy zaprezentowali niesamowite zdolności techniczne oraz niezwykły kunszt, dając wspaniały popis na naprawdę wysokim poziomie. Wśród kompozycji, jakie mieliśmy okazję usłyszeć tego wieczoru, pojawiły się także dwie z kilku niedawno dopiero odkrytych, nieznanych światu do tej pory, napisanych przed laty przez Krzysztofa Komedę, które właśnie przez Piotra Schmidta zostaną w pełni opracowane i pokazane szerszej publiczności. 
Marta Ratajczak, Babskim Uchem
Piotr Schmidt z lekkością porusza się w jazzowej strukturze. Interpretuje standardy Krzysztofa Komedy a także komponuje ciekawe i utrzymane w ryzach elokwentnego jazzu autorskie kompozycje, zapewniając swoim słuchaczom, niepowtarzalne wrażenia.
Maciej Szymkowiak, Głos Wielkopolski
Trąbka nie jest łatwym instrumentem, ale w jazzie bywa nieoceniona. Zwłaszcza, jak się jest wirtuozem, tak jak Piotr Schmidt. Młody artysta porwał publiczność, a brzmienie jego trąbki okazało się absolutnie niepowtarzalne. Zaprezentował zarówno swoje kompozycje, jak i aranżację muzyki Komedy – zwłaszcza przepięknie wykonaną kołysankę z filmu „Rosemary’s Baby”. Trębacz sięgnął także do kompozycji sprzed kilku dekad”.
Paulina Maria Wiśniewska, Społeczeństwo - Kultura

Galeria z koncertu