GRIT Ensemble – Komeda Reconstructed

20.11.2021, godz.19.00 – CK Zamek – Poznań

Strona główna/Era Jazzu/GRIT Ensemble – Komeda Reconstructed

Skład zespołu

Patryk Piłasiewicz – kontrabas
Kacper Grzanka – trąbka, flugelhorn
Maciej Sokołowski – tenor sax, klarnet
Kacper Krupa – tenor sax
Wojtek Świeca – gitara
Andrzej Konieczny – perkusja, elektronika
Kuba Szwarc – perkusja
Krzysztof Dys – fortepian

 

Usłyszeliśmy program robiący wrażenie zamkniętej, rozbudowanej suity, a jednocześnie pozostawiający dużo miejsca na indywidualne improwizacje. 8-osobowy skład (wyposażony w 3-osobową sekcję dętą i dwa zestawy perkusyjne) jaki usłyszeliśmy na scenie, wykreował znakomite, szerokie brzmienie. Mimo rozbudowanego składu i ciężaru gatunkowego koncertu (w którego środkowej części miała miejsce również recytacja), wszyscy muzycy robili wrażenie naturalnie wyluzowanych i czerpiących ogromną radość z wspólnego grania. Grit Ensemble to nie tylko ciekawy eksperyment, ale zupełnie nowa jakość i niespotykana wcześniej forma interpretacji muzyki Krzysztofa Komedy.
Robert Ratajczak, Jazz Forum
W grze muzyków, którzy wykonali koncert na naprawdę bardzo wysokim poziomie, niezwykle wzruszająca była ich uniżona postawa względem prezentowanej sztuki – tak, jakby mieli przez cały czas świadomość obcowania z czymś prawdziwie wyjątkowym, kruchym i delikatnym, będącym jednocześnie dla nich największą świętością. 
Marta Ratajczak, Babskim Uchem
„Komeda Deconstructed” sprzyjał muzycznym eksperymentom. Zestawienie akustycznego obrazu dzieł wybitnego Wielkopolanina z pierwowzorem, w którym elektronika nasyca struktury dźwięków, otwarło przestrzeń, na której może zaistnieć ten, kto wie, co chce wyrazić. I chociaż jest to przestrzeń a nie konkretna droga, w przypadku tego typu projektów stanowi to atut; predyspozycję do odkrywania indywidualnej muzycznej narracji, która za kilkanaście lat może być uznana za istotę nowej epoki jazzu.
Dominik Górny, Nasz Głos Poznański

Galeria z koncertu


GRIT Ensemble – Komeda Reconstructed

Realizowany w Poznaniu projekt „Czas Komedy” przestawia nie tylko unikalne prezentacje kompozycji Krzysztofa Komedy-Trzcińskiego grane przez wybitnych, światowych artystów, ale także autorskie projekty wielkopolskich muzyków, którzy swoje pomysły przyporządkowują muzyce wybitnego kompozytora. Zrealizowany w 2018 roku „Czas Komedy” przedstawiał spektakl muzyczny kwintetu Weezdob Collective (płytowa premiera ekskluzywnego CD na najbliższym festiwalu). Tym razem nowe oblicze mniej znanych kompozycje K. Trzcińskiego w ekskluzywnym „Komeda Deconstructed” przygotowała poznańską formację Grit Ensemble, traktująca jazz Komedy jako kreatywny eksperyment, którego strukturą jest współczesny język muzyczny a punktem odniesienia kompozycje wybitnego Wielkopolanina. Istotą brzmienia „Komeda Reconstructed” jest idea zespolenia nowego, akustycznego obrazu brzmieniowego kompozycji Komedy z ich elektronicznym pierwowzorem i pozostawienie muzykom formacji przestrzeni do improwizacji.

Grit Ensemble powstał w 2013 roku jako efekt wspólnej inicjatywy studentów, absolwentów i wykładowcy poznańskiej Akademii Muzycznej. Wraz z liderem – kontrabasistą Patrykiem Piłasiewiczem – stworzono interesujący kolektyw improwizatorów zafascynowanych muzyką Krzysztofa Komedy. W obszarze zainteresowania zespołu znalazły się mniej znane kompozycje Komedy oraz ich współczesne interpretacje obejmujące zarówno klasyczną, jazzową balladę, jak i formy mainstreamowe, free jazz a nawet elektroniczny eksperyment.

„Choć Grit Ensemble to zespół, który ma bardzo akustyczny fundament, nie chcemy się zamykać i ciągle poszukujemy, inspiruje nas także muzyka elektroniczna w której jest cała masa pięknych brzmień, które pozwalają inaczej spojrzeć na narrację w muzyce” – wyjaśnia Patryk Piłasiewicz.

Formację Grit Ensemble tworzą Kacper Grzanka (trąbka, flugelhorn), Maciej Sokołowski (saksofon tenorowy), Piotr Rakowski (wibrafon), Piotr Scholz (gitara, ukulele), Andrzej Konieczny (perkusja, electronics), dwaj pianiści Jakub Królikowski i Krzysztof Dys oraz kontrabasista Patryk Piłasiewicz – wielbiciel i popularyzator muzyki Krzysztofa Komedy, Gila Evansa i Charlesa Mingusa, szukający dialogu między różnymi idiomami współczesnej ekspresji a tradycją jazzową.

 

 

 

„To silna i chętna do pracy ekipa i mam nadzieję, że to, co się do tej pory wydarzyło, to pierwszy krok na naszej długiej drodze. Na razie zajmujemy się tylko Komedą, który jakby uśmiechnął się do nas z zaświatów. Nie planowaliśmy, że damy więcej koncertów i dokonamy nagrań, ale po kilku spotkaniach ludzie zaczęli pytać, czy to, co robimy, nagramy. I tak powstała myśl, że warto to zarejestrować” – mówił Patryk Piłasiewicz na krótko przed rejestracją albumu „Komeda Deconstructed”, który ukazał się w 2015 roku i stał ważnym epizodem w „komedowskiej” dyskografii.

Muzycy Grit Ensemble stworzyli nową jakość na nowo odczytując, aranżując oraz prezentując mniej znane kompozycje K. Trzcińskiego. Album przedstawia nowe wersje „After Catastrophe”, „Okolice Peronów”, „Kraksa”, „Mój Stary”, „Sztandar \ Cmentarz Remu”, „Jutro Premiera” oraz alternatywne wersje dwóch kompozycji „Cmentarz Remu” i „After Catastrophe”. Najbardziej „komedowska” jest słynna piosenka „Nim Wstanie Dzień” – brawurowo zinterpretowana przez duet Krzysztof Dys – Patryk Piłasiewicz.

Kompozycje przygotowane przez Grit Ensemble obdarzone są jazzowym nastrojem i zadumą, są czymś więcej niż tylko utworami jazzowymi. Każdy z nich jest śladem minionego świata, zapisem pozornie nieuchwytnej, ale bezbłędnie wyczuwalnej atmosfery wolności i alchemii tworzenia. Album zrealizowano w Studiu Krzysztofa Komedy Radia Merkury / Poznań. To właśnie tam Sekstet Komedy nagrywał w połowie lat 50-tych muzykę swoich czasów. Po pół wieku poznańscy muzycy na nowo odkryli subtelną, trochę zapomnianą mapę pięknej, rozpoczętej właśnie w Poznaniu epoki polskiego jazzu.

„Grit Ensemble udało się wyciągnąć z muzyki Komedy utajone dodatkowe sensy – pisał w entuzjastycznej recenzji Wojciech Sobczak-Wojeński na łamach JazzPRESS – Słyszę natomiast, że jego muzyka stanowi dla całej ekipy poważne źródło inspiracji, jak również dobry pretekst do szukania własnego brzmienia i pomysłów. Na tle różnych adaptacji muzyki Krzysztofa Komedy album ten stanowi próbę udaną, niepozbawioną trafionych rozwiązań, jakkolwiek z grubsza uporządkowaną, nowoczesną i dającą nadzieję na ciekawą przyszłość tej kapeli”.

Dionizy Piątkowski
2021-11-25T11:25:08+01:00
Przejdź do góry