OMAR SOSA – Afreecanos

6.10.2008 – godz. 20.00 – Warszawa – Filharmonia Narodowa

//OMAR SOSA – Afreecanos

Skład zespołu

Omar Sosa – keyboards
Marque Gilmore – drums
Childo Tomas – bass, kalimba
Mola Sylla – vocals, xalam

10 lat temu, 3 października 1998 r. Dionizy Piątkowski zorganizował pierwszy koncert z cyklu Era Jazzu. Od tamtej pory na jego zaproszenie nad Wisłę regularnie przyjeżdżają największe gwiazdy światowego jazzu. Występ kubańskiego pianisty Omara Sosy miał zatem szczególny wydźwięk – miał stanowić swoiste podsumowanie 10 lat imprezy. I trzeba przyznać, że podsumowanie to wypadło świetnie. W niespełna dwóch godzinach występu Sosie i jego zespołowi udało się zmieścić wszystko to co promował Dionizy Piątkowski przez 10 lat Ery Jazzu. Pianista sprawnie poruszał się pomiędzy wszelkimi odcieniami współczesnego jazzu. Z gracją przeskakiwał z rejonów world – music do klasycznych, jazzowych solówek w stylu Jarretta. Bez trudu mieszał rytmikę muzyki afrykańskiej z melodyjnością stylu latino. Potrafił nagle zwolnić i zagrać wyciszoną, liryczną melodię, by po chwili zatracić się w szaleńczym free. A wszystko to w towarzystwie plemiennych zaśpiewów, tanecznych popisów jego zespołu, wszystko przy udziale niesamowitego instrumentarium, którym posługiwali się muzycy.
Błażej Górski, TVN

Galeria z koncertu


OMAR SOSA – Afreecanos

Galowym koncertem w warszawskiej Filharmonii Narodowej celebrować będzie Era Jazzu swoją dziesięcioletnią obecność na rynku. Gościem koncertu będzie wybitny kubański pianista jazzowy Omar Sosa. Genialny pianista i kompozytor jest od wielu sezonów atrakcją najważniejszych festiwali na niemal całym świecie. Na jedynym koncercie w Polsce zagra 6 października w ramach jubileuszowej gali Ery Jazzu.

Omar Sosa urodził się (1965) w niewielkim kubańskim Camaguey. Ojciec Sindulfo Sosa był nauczycielem filozofii oraz historii. Matka Maricusa Palacios obsługiwała telex w lokalnej firmie. Ambicją rodziców oraz szansą na społeczny awans było kształcenie syna. Omar – jako ośmiolatek – rozpoczął studia w lokalnym konserwatorium zgłębiając przede wszystkim tajniki gry na instrumentach perkusyjnych, zwłaszcza marimbie. Jako kilkunastolatek przeniósł się do nobliwej Escuela Nacional De Musica Havana, gdzie podjął naukę w klasie fortepianu. To właśnie jako pianista uzyskał dyplom (1983) w słynnym hawańskim Institute Superior de Arte. Otoczony zewsząd muzyką oraz zafascynowany nagraniami i koncertami Nat King Cole’a, Orquesta Aragon, Pacho Alonso i Benny Moore’a coraz częściej nawiązywał w swojej własnej pianistyce do latynosko-jazzowych skojarzeń. Owe charakterystyczne dźwięki ” buena vista” budowal wraz z modnymi wtedy zespołami i artystami kubańskimi, zwłaszcza legendarnym Los Amigos (z takimi wirtuozami, jak Frank Emilio Flynn, Tata Guinnes czy Julia Barretto). Z jednej strony młodego pianistę fascynował -modny i znany także poza Kubą – Chucho Valdes, z drugiej ulegał urokowi ludowych piosenek Conjunto Folklorico National. Coraz częściej wplatał w swoją muzykę improwizacje – zasłyszane w programach radiowych legendarnego perkusisty Horacio ” El Negro ” Hernandeza – nagrania Oscara Petersona, Herbiego Hancocka, Chicka Corei, Keith Jarretta oraz saksofonistów Charliego Parkera i Johna Coltrane’a. To był moment zwrotny w karierze oraz postrzeganiu muzyki przez młodego kubańskiego artystę. Coraz rozważniej zbliżał się do jazzu, a studia nad muzyką Theloniousa Monka ugruntowały tylko taką inicjację. W końcu lat osiemdziesiątych Omar Sosa był pochłonięty nie tylko projektami afro – cuban jazzu, ale tym wszystkim co niosło w sobie powiew ” ludowej ” fascynacji. Nawiązał współpracę (sporo nagrywając i koncertując) z muzykami klasycznymi, grupami folklorystycznymi, ale także z popularnymi na Kubie artystami muzyki rozrywkowej.

Na początku lat dziewięćdziesiątych Omar Sosa rozpoczął swą muzyczną i życiową podróż, by odtąd stać się artystą – świata. Przez kilka lat zgłębiał tajniki afro-latynoskiej muzyki w egzotycznym Ekwadorze. Jako elokwentny pianista (a także wirtuoz gry na marimbie) zakładał liczne zespoły, eksperymentując z modnym brzmieniem “fusion” (np. zespół Entrenoz) lub etno – jazzową formacją Koral y Esmeralda. Zwrotem w karierze artysty okazała się przeprowadzka do San Francisco, gdzie natychmiast zaistniał na lokalnej scenie jazzowej, stając się modnym i poszukiwanym pianistą wielu formacji latin -jazzu. Zrealizowana w Kalifornii autorska, solowa płyta “Omar Sosa” stała się zaczątkiem wspaniałej kariery oraz licznych propozycji dla utalentowanego artysty. Kolejne płyty (“Free Roots”, “Spilit Of the Roots” oraz “Bembon”) gruntowały znaczącą pozycję pianisty i kompozytora a jego nagrania coraz częściej docierać poczęły do Europy. Albumy egzotycznego pianisty zaczęły pojawiać się na listach bestsellerów i … coraz trudniej było sklasyfikować muzykę Omara Sosy w jakimkolwiek, jednorodnym nurcie. Wprowadzając do swego instrumentarium ludowe instrumenty afrykańskie, arabskie i latynoskie (np. oud, djembe, balafon) coraz częściej rozbudowywał brzmienie partiami wokalnymi, gdzie autentyzm i ludowość były elementami dominującymi. Pojawiały się muzyczne skojarzenia z kulturami afrykańskich Nomadów, elementy muzyki i śpiewu arabskiego, angielskiego, portugalskiego, hiszpańskiego a nawet z egzotycznej Joruby. Wydawało się wtedy, że Omar Sosa pójdzie w kierunku coraz modniejszej etnicznej world – music, ale spekulacje te przerwały dwie nominacje do prestiżowej Grammy Awards. Album “Sentir” w 2002 i 2003 roku rekomendowano jako najlepszy album latin – jazzu !

Z taką rekomendacją artysta nieoczekiwanie stał się gwiazdą i poszukiwanym artystą wielkich estrad i najważniejszych festiwalu. Kolejny album ” Mulatos” spowodował jeszcze większe zawirowanie: nie dość, że wprowadzał pianistę do grona laureatów nobliwej Lifetime Achievement Award słynnego Smithsonian Institute, to płyta honorowana była jeszcze nagrodą BBC Radio Award 2004 (najlepszy album world – music), nominacją Grammy Award (najlepszy album latin – jazzu) oraz prestiżowym wyróżnieniem Jazz Journalists Association za najlepszy latin – jazzowy album roku 2005.

Trzeci, solowy album “A New Life” ukazywał już innego artystę. Tym razem Omar
Sosa w kilkunastu zgrabnych kompozycjach stał się wielkim jazzowym innowatorem,
gdzie autorskie kreacje oraz improwizacje zbliżyły jego wirtuozerię do gigantów
pianistyki Jarretta, Monka, Tatuma. Nagraniami tym bardzo mocno akcentował, że
jego muzyka jest najbliższa jazzowi i, że wszystko co robi jest podporządkowane
właśnie tej konwencji. Pojawia się zatem z własną suitą “From Our Mother”
napisaną dla orkiestry symfonicznej i pianisty – solisty; nagrywa doskonale
przyjęty album “Pictures of Soul” z amerykańskim perkusistą Adamem Rudolphem; z własnym oktetem gra w najważniejszej sali koncertowej świata, w nowojorskiej
Carnegie Hall. Kiedy Sosa realizuje album “Mulatos” i do współpracy zaprasza
artystów z wielu krajów (m.in. wirtuoza oud Dhafera Youseffa, basistę Dietera
Igla, tablistę Philippa Focha, klarnecistę Paquito D’Rivera), nikt nie ma
wątpliwości, że kubański artysta zmierza ku stylistyce jazzowej world – music.
Jego afro – cuban brzmienie jest niezwykle precyzyjne i perfekcyjne, a nominacja
do Grammy Award jest oczywistą konsekwencją i nie wzbudza żadnych zastrzeżeń.

Omar Sosa zrealizował 15 nietuzinkowych albumów, z których znamienita większość
stała się ważnymi epizodami w historii muzyki (nie tylko jazzowej).
Rekomendujące recenzje w najważniejszych opiniotwórczych magazynach świata
pozwalają mniemać, że artysta jest faworyzowanym idolem dzisiejszego jazzu,
world – music, a przede wszystkim mentorem współczesnego afro – cuban jazzu.
Dobitnie to prezentuje na swojej najnowszej płycie ” Afreecanos”, bodaj
najbardziej dojrzałej i charakterystycznej dla całej twórczości pianisty. Omar
Sosa buduje własny afro-cuban świat z karkołomnej relacji między brzmieniem
kubańskiej ” buena vista”, afrykańskiej tradycji, jazzowego idiomu i doskonałej
aranżacji. Do swego projektu zaprosił paletę gwiazd: kubańskiego perkusistę
Julio Barretto, basistę z Mozambiku – Childo Tomasa, senegalskiego wokalistę
Mola Sylla, kubańskich trębaczy Lazaro Galarraga i Leonardo Saint-Hilla,
francuskiego multiinstrumentalistę Christophe’a Disco Mincka, senegalskiego
wirtuoza gry na kora – Ali Boulo Santo, malijskich muzyków – Baba Sissoki i Ali
Wague. Album zbiera entuzjastyczne recenzje, jest faworyzowany przy nominacjach
do kolejnych nagród. Omar Sosa i jego “Afreecanos” dociera także do Polski. Na
jedynym koncercie w Polsce zagra w warszawskiej Filharmonii Narodowej 6
pażdziernika w ramach jubileuszowej gali Ery Jazzu.

Omar Sosa połączył w jedną spójną melodykę i brzmienie to wszystko, co jest pulsem dzisiejszego jazzu: afrykańską rytmikę, impulsywność latynoskich nastrojów, synorystykę i nietuzinkowość improwizacji jazzu, melancholię bluesa oraz wrodzoną, kubańską “buena vista”. Z jednej strony elokwencja na miarę pianistyki Keith Jarretta, przebojowość gry Oscara Petersona, z drugiej – koncepcje muzyczne rodem z afro-skojarzeń Ahmada Jamala i Abullaha Ibrahima okraszone charakterystycznym brzmieniem oraz impulsem legendarnej Buena Vista Social Club. Jeśli do tego dodać jego oryginalną formułę połączenia afro – cuban jazzu z ultranowoczesnymi elektronicznymi strukturami – jawi się muzyka na miarę naszego wieku – i być może nurt, którym podążać będzie jazz przez najbliższe dekady.

Dionizy Piątkowski

Wybrana dyskografia

Omar Omar (1997); Free Roots (1997); Nfumbe (1998); Spirit of the Roots (1999); Inside (1999); Bembon (2000); Prietos (2001); Sentir (2002); Ayaguna (2003); A New Life (2003);Pictures of Soul (2004); Aleatoric EFX (2004); Mulatos (2004); Ballads (2005); Mulatos Remix (2006); Live a FIP (2006); Promise (2007); Afreecanos (2008)

2015-08-06T13:05:37+00:00