SASKIA LAROO – Smooth Jazz & More

19.11.2008 – Warszawa – Sala Kongresowa

//SASKIA LAROO – Smooth Jazz & More

Skład zespołu

Saskia Laroo – trumpet
Warren Byrd – keyboards
Jex Jager – guitar
Andy Valkenburg – bass
Sinnisa Banovic – drums
MC Firestorm – vocals
Phantom – vocals
DJ Koffie – DJ

Publiczność koncertów Ery Jazzu przyzwyczajona jest akcentować klaśnięciem słabszą stronę rytmu, podczas gdy Holenderka wyraźnie preferowała popowy takt na raz. To drugi biegun jazzu. Kiedy gitarzysta zagrał rockową solówkę, a raperzy zaczęli wykrzykiwać swoje hip – hopowe wersy, stało się jasne, że nie usłyszymy ani swingujących rytmów, ani pulsującego funky.
Marek Dusza, Rzeczpospolita

Galeria z koncertu


SASKIA LAROO – Smooth Jazz & More

W koncercie Ery Jazzu swoją premierę będzie miał najnowszy album “Really Jazzy” holenderskiej trębaczki Saskii Laroo. Nazywana “Lady Miles Davis”, swobodnie porusza się w różnych gatunkach i stylistykach : od akustycznego straight-ahead jazzu poprzez, cool, dixie, bebop, free, elektryczny fusion i acid jazz; nie omija rocka i bluesa, sięga po muzykę klubową, hip-hop, drum’n bass oraz world music, wspaniale odnajduje się w modnym smooth – jazzie. Prowadzi własne zespoły i współpracuje z najważniejszymi innowatorami jazzu : Wyntonem Marsalisem, grupą Yellowjackets, Georgem Bensonem, Billym Prestonem. Teddym Edwardsem, Candy Dulfer, Maceo Parkerem, Davidem Murrayem, Marcusem Millerem… Koncerty w jej wykonaniu to zawsze porywające publiczność znakomite show. Saskia Laroo jest także producentem muzycznym – produkuje i wydaje płyty różnych artystów we własnej wytwórni Laroo Records. Jej autorskie albumy cieszą się sporym powodzeniem w całej Europie.  “Miałam 16 lat -wspomina swoja fascynację jazzem – kolega mojego taty dał mi kasetę, na której był m.in. utwór Davisa “Someday My Prince Will Come”. Słuchałam tego na okrągło, starając się grać razem z nim. Później przyjaciel dał mi płytę “Live in Paris”. A potem były kolejne nagrania. Czasami ich nie rozumiałam. Jednak Davis to najważniejsza dla mnie postać. Zaczynał jako jazzowy muzyk akustyczny, potem wykorzystywał elektronikę, a pod koniec życia był jednym z pierwszych, który miksował jazz z hip-hopem, zrobił to na swoim ostatnim albumie “Doobop”. Kocham grę Milesa i sposób jego ekspresji – od smutnej, po słodką i gniewną ” Rozpoczynała swoja przygodę z jazzem jako ośmioletnia dziewczynka grając w Het Brass Band of Fanfare w rodzinnym Den Ilp. Jako studentka (matematyki) Uniwersytetu w Amsterdamie podjęła równocześnie naukę w Konserwatorium oraz w Muziekpedagogische Akademie w Hilversom. W arkana jazzu wprowadzali ja wybitni holenderscy jazzmani Roy Raaymakers oraz Ack van Rooyen. W 1979 roku Saskia Larro była już lokalną, poszukiwaną artystką, która współpracowała zarówno z zespołami free-jazzu, dixielandu jak i licznych formacji modern-jazzowych. Wraz z saksofonistką Candy Dulfer (oraz pod bacznym okiem saksofonisty i nauczyciela Hansa Dulfera) podjęły współpracę w słynnym Rosa King’s Upite Down Band. Lata spędzone w tym zespole były dla obu młodych artystek doskonałym muzycznym i estradowym doświadczeniem. To wtedy Saskia Laroo zafascynowała się muzyką latynoską, afrykańskimi elementami w jazzie, brzmieniami etnicznymi. W 1982 roku Saskia Laroo zakłada swój pierwszy zespół, Salsa Caliente Band, potem kolejny Carribean Express (1986-90), by latynoskie fascynacje eksponować najpełniej w The Caribbean Colours (1990-94). W 1993 roku decyduje się na autorski album “It’s Like Jazz “, który lansuje ciekawe latin – jazzowe brzmienie i zdolną trębaczkę. Zachęcona sukcesem płyty i zespołu przez kolejne lata prowadzi formacje Salsa Bop oraz Jazzkia, z którymi nagrywa doskonale przez krytyków przyjmowane płyty. To wtedy w USA pojawia się po raz pierwszy określenie  “Lady Miles Davis”.  “To miłe gdy porównuję się moja muzykę z Milesem – mówi w jednym z wywiadów – ale ja nie jestem przecież Milesem Davisem, jestem Saskia Laroo, mam swój własny styl”. Chociaż na wiele sposobów ulegam wpływom i koncepcji gry Davisa. Lubię uwalniać tonacje i kreować muzyczne opowieści. Lubię drogę, którą wykreował Miles – jego budowanie dźwięku, solówki i próbuję czasami to robić w podobny sposób. Wolę kreować krótkie melodie. Czasami moja gra jest podobna do gry Milesa, ale publiczność słyszy różnice. Więc kiedy to się zdarza, jestem dumna, że porównują mnie z Milesem”.

Dionizy Piątkowski

Wybrana dyskografia

It’s Like Jazz (1994);
Bodymusic (1998);
Jazzkia (1999);
Sunset Eyes 2000 (1999);
J-5: with Funk de Nite (2005);
Really Jazzy (2008)

2015-08-06T18:43:58+00:00