Perkusista Paul Barbarin (5.05.1899-17.02.1969) to z pewnością najbardziej znany przedstawiciel renomowanej nowoorleańskiej rodziny Barbarinów. To jemu przypadł w udziale przydomek „ najlepszego i najsłynniejszego perkusisty Nowego Orleanu”. Wyrastając w rodzinie, w której ojciec, Isadore, był uznanym specjalistą od blaszanych instrumentów dętych i członkiem Onward Brass Band, a bracia – Louis (perkusja), Lucien (perkusja) i William (kornet) – grali jazz, Paul nie miał specjalnego wyboru i również został jazzmanem. Jeszcze przed ukończeniem osiemnastego roku życia trafił do formacji Buddy’ego Petita, potem wyruszył do Chicago, gdzie współpracował z Joem “King’em” Oliverem i Jimmy’m Noonem. Od 1928 roku Paul Barbarin występował  w Nowym Jorku ( m.in. z formacją Louisa Russella, którą od 1935 roku formalnie kierował już  Louis Armstrong). W 1939 roku Paul Barbarin wrócił do rodzinnego Nowego Orleanu, gdzie prowadził własny zespół  i już tylko okazjonalnie opuszczał „miasto jazzu” ( w latach 40-tych i 50-tych od czasu do czasu wyjeżdżał do Chicago na gościnne koncerty i nagrania z  Redem Allenem, Sidney’em Bechetem i Artem Hodesem. W Nowym Orleanie występował jako gwiazda i cieszył się przez lata zasłużoną sławą nestora jazzu. Jego dyskografia obejmuje tak znaczące  albumy, jak “The Street Of The City”, “Paul Barbarian: Recorded In New Orleans”, “ Paul Barbarian And His New Orleans Band”,” Barbarian’s Best At Dixieland Hall” oraz sesje przygotowane przez The Miami Folk Arts Society i wydane przez American Music Records w ramach zestawu “The Oxford Series”.

Paul Barbarin stosował prosty, w zasadzie podstawowy, rytm charakterystyczny dla perkusistów nowoorleańskich. Choć brakowało mu polotu np. Baby’ego Doddsa czy instynktu Zutty’ego Singletona, potrafił doskonale rozswingować każdy zespół. Z jego kompozycji na uwagę zasługuje przede wszystkim słynna “Bourbon Street Parade“, która stała się nie tylko wielkim standardem jazzu ale także kompozycja chętnie włączana do repertuaru innych muzyków ( od Louisa Armstronga po Duke’a Ellingtona). Paul Barbarin zmarł podczas jednej z parad w dzielnicy French Quarter, kiedy kroczył na czele zespołu, doznał ataku serca.

Warto także przedstawić brata Paula,  Louisa Barbarina ( 24.10. 1902 – 12.04.1989), także perkusistę z „rodu Barbarinów” , który już w latach 20-tych grał w orkiestrach marszowych i tanecznych. Pojawiał się w otoczeniu brata i jazzowych formacji czerpiących z tradycji Nowego Orleanu ( pojawił się, miedzy innymi, w formacji Papy Celestina, w którym występował także po śmierci lidera, gdy kierownictwo objął Albert French i z którym nagrał znakomity album „A Night At Dixieland Hall’1963”). Gra Louisa Barbarina  – podobnie jak jego starszego brata Paula – wywodzi się z prostej, pozbawionej ozdobników stylistyki perkusistów nowoorleańskich, którzy swą główną rolę upatrywali przede wszystkim w utrzymywaniu rytmu.

Dionizy Piątkowski