Sherman Holmes – The Richmond Sessions – M.C. Records

///Sherman Holmes – The Richmond Sessions – M.C. Records

Sherman Holmes – The Richmond Sessions – M.C. Records

The Sherman Holmes Project to pierwsza, solowa płyta basisty legendarnego The Holmes Trio. To także pierwsze nagranie Shermana Holmesa od  śmierci ( w 2015 roku) brata Wendella Holmesa i kuzyna Popsy’ego Dixona. To także swoisty album dedykowany pamięci muzyków, ale i symbolicznego pogodzenie się z losem. Stad też „The Richmond Sessions” jest połączeniem radosnych brzmień bluegrass, bluesa, soulu, gritty rock & roll i radosnej, muzycznej ewangelii. Trio The Holmes Brothers było gościem klubowej trasy Ery Jazzu w 2011 roku i bohaterem wspaniałych koncertów w Poznaniu, Warszawie, Gdyni, Krakowie i w Łodzi. Marek Dusza pisał entuzjastycznie „…sędziwi The Holmes Brothers pokazali, że blues jest źródłem inspiracji i spoiwem wszystkich muzycznych stylów. Wypełniona do ostatniego miejsca sala klubu żywo reagowała na wzniosłe gospelowe hymny i bluesowe, tęskne wyznania i żale”.

Trio tworzyli dwaj śpiewający bracia Holmes oraz perkusista Popsy „ the Holmes ”  Dixon. Wszyscy wychowali się w niewielkim miasteczku Christchurch w Wirginii. Nad edukacją muzyczną synów czuwali rodzice, nauczycieli lokalnej szkoły. Obaj, od najmłodszych lat uczestniczyli w nabożeństwach, słuchając hymnów i innych pieśni religijnych w kościele, a kiedy osiągnęli odpowiedni wiek, zaczęli również aktywnie muzykować w swojej kongregacji. Oprócz śpiewania w chórze uczyli się też gry na instrumentach: Sherman na klarnecie i pianinie, a Wendell na trąbce, organach i gitarze. Interesowali się nie tylko tradycyjnymi hymnami niedzielnych nabożeństw u Baptystów, ale także zauroczeni byli bluesami Jimmy’ ego Reeda, Juniora Parkera i B. B. Kinga. Od samego początku potrafili pogodzić estradowe sprzeczności, gdy w niedzielę, w kościele  wychwalali śpiewem Najwyższego , by w nocne weekendy przygrywać w lokalnych knajpach. Bruce Iglauer, producent chicagowskiej oficyny Alligator Records oraz twórca sukcesu Trio, twierdzi wręcz, że „ oni nie wyrośli słuchając jedynie bluesa, albo gospel czy R & B albo country lub rock ‘n’ rolla. Oni wyrośli, tak jak wszyscy  w czarnej Ameryce, słuchając tego wszystkiego”.

Bracia Holmes ( basista Sherwood, gitarzysta- pianista Wendell) oraz ich perkusista Popsy Dixon  grali wspólnie prawie pół wieku. Swoją muzykalność i zainteresowania  zawdzięczają  przede wszystkim  rodzinnej tradycji oraz środowisku w jakim się wychowywali. Sherman Holmes próbował nawet uporządkować swe muzyczne fascynacje studiując kompozycję oraz teorię muzyki w Virginia State University, ale w 1959 roku , po otrzymaniu oferty grania ( i śpiewania w chórku) w nowojorskim klubie i w popularnym wtedy zespole  wokalisty Jimmy’ego Jonesa przerwał naukę i nie wrócił już na muzyczną uczelnię. Jego młodszy brat Wendel Holmes po ukończeniu gimnazjum przeniósł się do Nowego Jorku i związał z klubowym zespołem Hermana. Wspólnie występowali w różnych formacjach ( od jazzu po blues), by w 1963 roku założyć autorską grupę The Sevilles. Zespół nie zyskał wielkiej popularności, ale stał się dyżurnym zespołem towarzysząc w koncertach znanych i popularniejszych artystów. Koncertowali więc nie tylko z The Impressions ( przez prawie trzy lata) ,ale także z Jerry’m Butlerem i John’em Lee Hookerem. W 1967 roku, przy okazji jednego z klubowych koncertów spotkali w Nowym Jorku kumpla z Wirginii, perkusistę Popsy Dixona. Wspólne granie (oraz odśpiewane przez Dixona dwie piosenki) okazały się przełomowe dla muzyki i kariery braci Holmesów. ” Po zaśpiewaniu drugiej piosenki – wspominał po latach Wendell – wiedziałem, że Popsy jest naszym nowym bratem !”. Przez kolejną dekadę grywali okazjonalnie razem w najróżniejszych knajpach Ameryki. Wendel związany był dodatkowo zobowiązaniami estradowymi z zespołami Inez oraz Charlie Fox więc decyzja o starcie własnej, autorskie  grupy czekać musiała aż do 1979 roku. Od tego roku w estradowym, nowojorskim obiegu zaczęło funkcjonować trio The Holmes Brothers.

Początkowo The Holmes Brothers  koncertował jako stały element wieczornego programu w kultowym klubie Dana Lynch’a. Liczne jam – sessions i przypadkowe składy nie sprzyjały karierze Trio. Ale sprzyjały powstawaniu przyjaźni i koneksji. The Holmes Brothers stawali się popularnych zespołem, grywali wraz z muzykami słynnej The Blues Traveler, z Joan Osborne czy harmonijkarzem Andy’m Breslau. To właśnie Breslau, będąc producentem nagrań dla Rounder Records zarekomendował The Holmes Brothers by oficyna zrealizowała profesjonalną sesję zespołu. Po dziesięciu latach klubowego grania nagrali ( w 1989 roku ) debiutancki album „ In The Spirit ”, który stanowił początek ich wspaniałej kariery. Dla Rouder Records nagrali jeszcze trzy płyty oraz wraz z rekomendacjami i doskonałymi recenzjami wzięli udział w znaczących nagraniach wielkich gwiazd (np. „ Jubilation ” Petera Gabriela, „ A Week Or Two In The Real World ” Van Morissona ). Stali się częstym gościem zespołów Joan Osborne, Boba Dylana i  Willie’ go Nelsona. W roku 2001 podpisali umowę z chicagowską wytwórnią Alligator Records, najważniejszą oficyną amerykańskiego bluesa. Pierwszą produkcją producentów Bruce’a Iglauera i Joan Osborne był album „ Speaking In Tongues ”. Płyta zyskała doskonałe recenzje, a krytycy nie mogli wyjść z podziwu dla doskonałej, współczesnej ekspresji soulowo – spirutial- bluesowego brzmienia. To był moment zwrotny w karierze The Holmes Brothers. Artyści stali się ulubieńcami amerykańskich mediów : pojawiali się w programach „ Saturday Late  Show”  oraz w rekomendujących recenzjach i artykułach prestiżowych magazynów świata. Nagrywali piosenki dla słynnej telewizyjnej serii „ Crossing Jordan” ( z hitem Cata Stevensa „ Trouble ”), koncertowali z Joan Osborne, Odettą i Victorią Williams. W 2003 roku zrealizowali wraz z Peterem Gabrielem jego słynny przebój „ Burn You Up, Burn You Down”. Wydany w 2004 roku album „ Simple Truths ” przyniósł nie tylko prestiżową nagrodę Blues Foundation , ale także zachwyt mediów dla muzyki The Holmes Brothers. Zaproszenie do udziału w urodzinowym koncercie Willie’go Nelsona transmitowanym na całe Stany ( później wydanym także na CD oraz DVD) nobilitowało skromnych bluesmanów z Wirginii. Kolejny album „ State of Grace ” gruntował swoistą Holmes – manię. Magazyn „Rolling Stone” określił płytę ” najbardziej znamienną w historii muzyki folk & soul”, a Bruce Springsteen zaprosił Trio do udziału w swoim koncercie w Carnegie Hall. Jakby sukcesów było mało, jedną  z starszych kompozycji Wendella ( „ Run Myself Out Of Town” ) na swój album włączył George Thorogood ( „ Dirty Dozen ”), co spowodowało, że piosenka stała się wielkim przebojem i  liderem na Billboard’s Blues Chart. Kolejny album zespołu Feed My Soul “ został ponownie wyprodukowany przez  Joan Osborne i jest  bodaj najlepszą płyta The Holmes Brothers.

Album „The Richmond Sessions” jest projektem, który dla Shermana Holmesa przygotował, Jon Lohman – producent sesji, ale także doskonały harmonijkarz. Specjalny projekt i band Shermana na potrzeby sesji stworzyli m.in. Rob Ickes (dobro), Sammy Shelor (banjo), Jared Pool (mandolina/gitara), Jacob Eller (kontrabas), David Van Deventer (skrzypce), Brandon Davis (gitara), Stuart Hamlin (fortepian), Calvin “Kool Aid” Curry (gitara basowa) oraz  Devon “DJ Harrison” Harris  grający na organach Hammond B-3, któremu towarzyszą perkusiści Randall Cort i Clarence Walters. Bohaterem  sesji jest oczywiście śpiewający basista i pianista Sherman Holmes. „The Richmond Sessions” zawiera niezwykle rozległy pakiet doskonałej, naturalnej muzyki i jakiegoś specyficznego brzmienia, tworzonego nastrojem tradycyjnego gospel (“I Want Jesus”,“Rock of Ages” i cover Vince’a Gilla – “Liza Jane”), bluegrass (“White Dove” z repertuaru Stanley Brothers), jest funkowa wersja przeboju Marvina Gaye’a “Don’t Do It”, standard “Green River” Johna Fogerty’ego z repertuaru Creedence Clearwater Revival i hit Bena Harpera „ Homeless Child”; gościnnie pojawia się jeszcze Joan Osborne  w duecie z  Shermanem Holmesen w  sugestywnym utworze “Dark End of the Street” tworząc charakterystyczne  ( także dla The Holmes Brothers)  brzmienie: ową mieszkankę  bluesa, gospel, soulu, R & B, rock ‘n’ rolla oraz tego wszytskoego,co nazywamy “american roots music“.

Dionizy Piątkowski
2018-07-10T17:42:13+00:00