Anthony Strong jest znany ze swoich energetycznych, mocno swingujących występów, które w ciągu ostatnich dwóch dekad zaprowadziły go do klubów i na festiwale w Ameryce Północnej, Europie i Azji. W 2016 roku był gwiazdą festiwalu Era Jazzu.
Anthony Strong to imponujący, wrażliwy pianista i pięknie swingujący wokalista. Nie sili się na karkołomne improwizacje i jazzowe udziwnianie. Brawurową ekwilibrystykę eksponuje jako pianista, by swingowym aksamitem głosu wprowadzać brzmienie godne Franka Sinatry i Tony’ego Bennetta. Bawiąc się jazzowym standardem potrafi wydobyć z niego współczesne, przebojowe brzmienie. Może właśnie dlatego jego wokalistyka jest bliższa modnym gwiazdom pop-jazzu niż legendarnym wokalistom ery swingu. Popularny brytyjski piosenkarz, autor tekstów i pianista jazzowy jest absolwentem słynnej Whitgift School, nobliwej Royal Academy of Music i Purcell School oraz The Guildhall School of Music and Drama. Już jako student koncertował w klubach Londynu, by z czasem stać się lokalną atrakcją i muzykiem chętnie zapraszanym przez inne gwiazdy. Przez blisko rok występował na West Endzie w przedstawieniu „Million Dollar Quartet” w roli Jerry’ego Lee Lewisa. Jego kreację Rod Stewart skomentował: „f***ing amazing!”. Jako pianista-wokalista zadebiutował w 2009 roku albumem „Guaranteed!”, zawierającym jego kilka autorskich piosenek oraz popularny hit „I Won’t Dance”. Rozpoczął także współpracę z Charlotte Church, Michaelem Boltonem, Marti Pellow’em, Jocelyn Brown. W 2011 roku został zaproszony do udziału w Sylwestrowym spektaklu promującym gwiazdy BBC „Live from The Savoy Ballroom” u boku takich sław jak Paloma Faith, Tony Christie i Buddy Greco. Wychwalany jako „nowa angielska supergwiazda jazzu” Anthony Strong już na początku kariery znalazł się w centrum uwagi czołowych wytwórni płytowych. Młody artysta podpisał kontrakt z kultową francuską firmą Naive Records i dołączył do elity artystów tej oficyny (jak Adele, Carla Bruni i Katie Melua). Po wydaniu premierowego albumu „Stepping Out” pojawił się na pierwszej stronie największego francuskiego dziennika Le Figaro, wystąpił w niemieckiej telewizji, a przez brytyjską prasę został obwołany wybitnym talentem, predystynowanym do zajęcia miejsca w panteonie takich gwiazd retro – nowoczesnego jazzu jak Jamie Cullum i Michael Bublé. Koncertowe sukcesy zaczął odnosić na ważnych festiwalach jazzowych w całej Europie. Ustanowił także niecodzienny rekord: zagrał dwanaście wyprzedanych koncertów w legendarnym klubie paryskim Duc Des Lombards.
Prawie dwie dekady po swoim debiutanckim albumie Anthony Strong powraca tego lata z albumem „And Then We Kiss…”, ponadczasowym hołdem dla miłości, w którym jego wieloletni kwartet łączy się z pełną orkiestrą smyczkową. Opierając się na repertuarze z Broadwayu, „Great American Songbook” i klasycznego popu, album łączy trzynaście standardów, które od dawna kształtują język jazzu. Utwory te, autorstwa jednych z najwybitniejszych kompozytorów XX wieku, są tutaj prezentowane w nowych aranżacjach Anthony’ego Stronga, wzbogaconych o bogate orkiestracje smyczkowe Calluma Au (który pracował także dla Michaela Bublé, Quincy Jonesa, Jamie’go Culluma). W sesji „And Then We Kiss…” kryje się mnóstwo romantyzmu: jest pasja „Some Enchanted Evening” Rodgersa i Hammersteina, żartobliwy urok „No Two People”, mroczniejszy „Love For Sale” Cole’a Portera i intymność „If You Leave Me Now” przerobionego na bossa novę z gościnnym udziałem wokalistki Paminy Beroff. To piękny album dla romantyków: dla zakochanych, dla tych, którzy szukają miłości i dla tych, którzy rozpoznają ją w takich znakomicie zaśpiewanych piosenkach.












