JOHN SCOFIELD – Country For Old Men

7.04. 2017, godz. 20.00 – Poznań – CK Zamek

Strona główna/Era Jazzu/JOHN SCOFIELD – Country For Old Men

Skład zespołu

John Scofield – guitar
Sullivan Fortner – organ, piano
Vincente Archer – bass
Bill Stewart – drums

O tym, że niedaleko jest od country do jazzu można się było przekonać na koncercie , którego bohaterem był światowej sławy gitarzysta John Scofield ze swoim kwartetem. W Sali Wielkiej CK Zamek zabrzmiały utwory z bestsellerowej płyty „Country For Old Men”. Można było podziwiać nie tylko wiele melodyjnych solówek Scofielda , ale także grającego na organach Hammonda i fortepianie Sulivana Fortnera. Sporą niespodzianką był bis, do którego wspólnego wykonania John Scofield zaprosił goszczącego w Poznaniu organistę Johna Medeskiego.
Marek Zaradniak, Głos Wielkopolski
To był kolejny pouczający i znakomity rozdział opowieści o tym co oznacza hasło „jazzowa gitara”. To był też wieczór pełen zmiennych muzycznych nastrojów. Porywający, jeśli chodzi o wrażenia, zaś różnorodny, jeśli szukać źródeł granej tego dnia muzyki i nieoczywistych sposobów jej scenicznej prezentacji. Bo chociaż, co wiedzieliśmy jeszcze przed koncertem, głównym źródłem natchnienia dla Johna Scofielda była muzyka country, to na scenie przejawiała się ona w wielobarwnych i bardzo nieoczywistych interpretacjach. Nie boi się on epickich szarż, dłuższych solówek, ale tylko wtedy, gdy służy to budowaniu napięcia. Nie wzdraga się również przed wzięciem na warsztat – uważanej przez wielu za, powiedzmy, mniej poważną – muzyki country. Scofield potrafi stworzyć z tych kompozycji fascynującą całość, która – oczywiście i na szczęście – podczas koncertu brzmi nieco inaczej niż z płyty, ożywa w kwiecistych improwizacjach, zyskuje więcej spontaniczności i dynamizmu. Scofield się nią inspiruje, ale też wyraźnie traktuje ją na dystans. Owszem, raz po raz zagra jakiś temat, a nawet cały utwór w stylowym country, ale często wpisuje go w swoją stricte jazzową gramatykę. A stylistycznych prób jest tu wiele: niektóre tematy artyści przymierzają do grania post-bopowego, inne do idiomu bluesowego czy „bluesującego” albo do balladowych klimatów. Gitara Scofielda w wielu momentach jakby zastępowała wokalistę – śpiewa, gada, gawędzi. Chociaż bardzo chętnie wypuszcza się też w dalekie improwizacje.
Tomasz Janas, Kultura Poznań

Galeria z koncertu


JOHN SCOFIELD – Country For Old Men

John Scofield należy dzisiaj do najważniejszych i najbardziej kreatywnych gitarzystów jazzu. Będąc jednym z najbardziej oryginalnych i utalentowanych współczesnych instrumentalistów lansuje własną, charakterystyczną stylistykę i wirtuozerię. Objawił się jako jazzowy innowator w formacjach Milesa Davisa. Jako solista współtworzył sukcesy zespołów Billy’ego Cobhama, George’a Duke’a, Gary’ego Burtona, Charlesa Mingusa, Rona Cartera, Zbigniewa Seiferta, Joe Lovano, Jacka De Johnette’a, Larryego Coryell’a, Mike’a Sterna i Pata Metheny’ego. Jest liderem ważnych, autorskich formacji dzisiejszego jazzu. Zawsze otoczony plejadą gwiazd buduje pozycję jednego z najwybitniejszych współczesnych artystów jazzowych, którego krytycy i publiczność nagradzają od lat najznamienitszymi laurami i nagrodami.

Zadebiutował jako student Berklee School Of Music, nagrywając albumy z Gerry’m Mulliganem i Chetem Bakerem. Na jazzowym firmamencie zaistniał w formacjach Milesa Davisa, to właśnie albumy „Decoy”, „Star People”, „You’re Under Arrest” stały się ważnymi i przełomowymi nie tylko dla fusion jazzu Milesa, ale przede wszystkim dla młodego gitarzysty. John Scofield otaczał się zawsze znamienitymi artystami: z jednej strony koncertował i nagrywał z McCoy Tynerem, Marc’em Johnsonem oraz Francuską Orkiestrą Państwową, z drugiej – realizował własne koncepcje w autorskich formacjach. Do współpracy pozyskiwał najlepszych: od George’a Mraza i Steve’a Swallowa, po Petera Erskine’a i Billa Frisella. To wtedy wypracował swoje specyficzne, bogate i soczyste brzmienie oraz sięgnął szczytów swej kreatywności i artystycznej konsekwencji. Wspaniale rozwijał się jego talent kompozytorski, a wspólna gra z Charliem Hadenem i Jack’iem DeJohnette pełna była inwencji i kreatywnego polotu oraz dowodem, że Scofieldowi nie brakuje wirtuozerskich pomysłów.

John Scofield należy dziś do ścisłej czołówki najważniejszych gitarzystów w świecie jazzu, bluesa i muzyki funky. Cechują go: wybitny kunszt instrumentalny oraz niespotykana elastyczność repertuarowa (gitarzysta nie stroni od nowych brzmień, a nawet rockowych riffów – zawsze jednak solidnie osadzonych w jazzowej i bluesowej harmonii), które stanowią o sukcesie komercyjnym bez utraty wartości czysto artystycznych jego muzyki. John Scofield to muzyk niezwykle zasłużony dla historii jazzu.

Perfekcyjnie zrealizowany album „I Can See Your House From Here” z udziałem Pata Metheny’ego, Steve’a Swallowa i Billa Stewarta okazał się jedną z najważniejszych płyt jazzu lat dziewięćdziesiątych. Otoczony plejadą gwiazd jazzu Scofield realizował swe kolejne albumy „Quiet”, „Bump”, „Works For Me”, „Uberjam”, „Hand Jive” oraz ciekawe „That’s What I Say” (z przebojami Raya Charlesa) oraz „Piety Street” z gitarowymi interpretacjami standardów gospel i rhythm 'n’ bluesa. Na płycie „Electric Outlet” pokazał, że wypracował już swoje specyficzne, bogate i soczyste brzmienie. Natomiast album „Still Warm” był popisem jego kreatywności i pierwszą z serii znakomitych płyt nagranych dla firmy Gramavision. John Scofield kontynuował funkowy, choć mniej jazzowy styl na płytach „Blue Matter” i „Loud Jazz”. Na „Flat Out” znalazły się interesujące opracowania standardów, jak „Secret Love” czy „All The Things You Are”. Koncertowy album „Pick Hits” zawierał największe przeboje w dotychczasowej karierze Scofielda i pokazywał jego niepodważalną pozycję w jazzie. „Time On My Hands” zebrał entuzjastyczne recenzje i był kolejnym komercyjnym sukcesem artysty,który był już wówczas jednym z czołowych gitarzystów jazzu. Wspaniale rozwijał się jego talent kompozytorski, a wspólna gra z Charliem Hadenem i Jack’em DeJohnette pełna była inwencji i polotu. Będąc u szczytu kariery, Scofield zrealizował w 1991 roku kolejną wspaniałą płytę „Meant To Be” i wyruszył na tournee z orkiestrą Mike’a Gibbsa. Udało mu się w ten sposób połączyć swoją swingującą grę na gitarze z nowatorskimi kompozycjami Gibbsa. Albumy „Grace Under Pressure” i „What We Do” były kontynuacją doskonałych i popularnych płyt i pokazały, że Scofieldowi nie brakuje świeżych pomysłów. Na płycie „Hand Jive” gitarzysta powrócił do funkowo-soulowego jazzu (gościnnie wystąpił na nim znakomity saksofonista Eddie Harris). Nagrania te gruntują pozycję artysty, jako jednego z najwybitniejszych gitarzystów dzisiejszego jazzu, którego krytycy i publiczność nagradza najznamienitszymi laurami (od ankiet Jazz Times i Down Beatu po bestsellerowe notowania kolejnych płyt). Album „A Moment’s Peace” jest jazzowym ukłonem w stronę tradycji wielkich standardów Lennona i McCartneya, Georga Gershwina i prezentacją doskonałej, kompozytorskiej elokwencji Scofielda.

John Scofield będąc jednym z najbardziej oryginalnych i utalentowanych współczesnych gitarzystów jazzowych lansował własną, charakterystyczną stylistykę i wirtuozerię. To, że jest wirtuozem i geniuszem jazzowej gitary jest oczywiste. To, że potrafi zagrać wszystko przekonały nas nie tylko jego interpretacje hitów Ray’a Charlesa, The Beatles, nagrania z trio Medeski-Martin- Woods ale także gospelowy „Piety Street” czy pakiet nagrań z Milesem Davisem. Do tego komplet licznych – zawsze doskonale odbieranych- autorskich projektów. Tym razem wybitny jazzman sięga do skarbnicy „American country songbook” i w zdumienie oraz zachwyt wprawia swingowym rozpracowaniem hitów gwiazd muzyki country (od Dolly Parton, Hanka Williamsa, Merle Haggarda i Boba Willisa po Shania Twain).

Jego doskonała gitarowa technika, feeling i od pierwszego dźwięku rozpoznawalne brzmienie gitary nawiązuje do różnorodnych nurtów amerykańskiej tradycji, a muzyka którą tworzy, od wielu lat łączy pokolenia melomanów, nie tylko samego jazzu ale tak