Od ponad piętnastu lat Trio Toc podąża wyjątkową podróżą, w której zbiegają się energie rocka eksperymentalnego, nieprzewidywalność muzyki improwizowanej i nieustanne dążenie do zaskoczeń. Muzycy (Jeremie Ternoy – Fender Rhodes i fortepian basowy, Ivann Cruz – gitara i Peter Orins – perkusja) tworzą nieustannie zmieniającą się muzykę, zbudowaną z przepływów, pęknięć i akumulacji, gdzie hipnoza i chaos oddalają się od siebie tworząc kreatywna improwizację. Niebanalny i przydługi tytuł albumu „Kilka pomysłów na bezbarwną zieleń wściekle śpiącą” prezentuje sesję, w której kompomis nie zawsze musi podlegać fakturom improwizowanej formy brzmień free-kraut i jazz-core. Niemniej trio, teraz rozbudowane gościnnym udziałem saksofonisty Jean-Luc Guionneta, czyni wszystko, by przekazać autentyczność oraz emocję prezentowanej sztuki.
Na ten nowy album, nagrany na żywo w marcu 2024 roku, grupa zaprosiła Jeana-Luca Guionneta, centralną postać muzyki eksperymentalnej i improwizowanej. Saksofonistę, organistę, kompozytora i artystę wizualnego, który wyróżnia się w szerokim zakresie kontekstów: od rozżarzonego free jazzu po elektroakustyczne eksplorację. Sprawia to wrażenie, że jego podejście konceptualne planowo i konsekwentnie zakłóca akt słuchania ( czy to wyzwalając burzę oddechu na saksofonie, czy badając przestrzeń akustyczną miejsca). Spotkanie Trio Toc oraz Jean-Luc Guionneta działa jednak jak katalizator. W „Quelques Idees D’un Vert Incolore Dorment Furieusement” (tytule zapożyczonym ze słynnego „niemożliwego” zdania Noama Chomsky’ego, tutaj przeinterpretowanego jako zaproszenie do oksymoronu i płodnego absurdu) muzycy zanurzają się w szorstkim transie, gdzie każdy racjonalny gest jest jednocześnie prowokacją, konstrukcją i rozpadem. Nasycone gitary trio, ryczące klawisze i polimorficzne bębnienie znajdują w poszarpanym, wydłużonym i płonącym oddechu Guionneta potężnego sojusznika, otwierając przestrzeń na nową intensywność. To ultranowoczesny album zderzeń i tarć, gdzie czterech muzyków eksploruje granice surowej i żarliwej materii sacrum, równoważąc radykalną wolność ze zbiorową mocą.












