Legendarny chicagowski klub Jazz Showcase Joe Segala był kultowym miejscem prezentacji gwiazd, poligonem doświadczalnym dla nowych koncepcji i estradą z której płynęły najważniejsze dźwięki jazzu lat 70-tych. Joe Segal – niestrudzony orędownik muzyki, zbudował sanktuarium, w którym artyści mogli rozwijać się i pracować nad pomysłami przed publicznością, która potrafiła zachować ciszę kreacji a intymność sali tworzyła obszar emocji między zespołem a publicznością, tworząc sprzężenie zwrotne między koncentracją i odprężeniem. Zev Feldman, producent Resonance Records oraz tropiciel zapomnianych nagrań dotarł do ogromnego archiwum Joe Segala obejmującego blisko 10 tysięcy taśm z nagraniami, które nigdy dotąd nie zostały opublikowane. „Consonance: Live at the Jazz Showcase” to kolejna premiera i odsłona koncertu kwartetu legendarnego saksofonisty Joe Hendersona nagranego w lutym 1978 roku w legendarnym Jazz Showcase Joe Segala w Chicago.
Joe Henderson jest jednym z najbardziej elokwentnych saksofonistów tradycji Coltrane’a oraz autorem bestsellerowych płyt jazzu. Jest postrzegany jako mistrz saksofonu tenorowego, który dużo czerpie z gry Johna Coltrane’a i Sonny’ego Rollinsa. Wykształcił przy tym osobisty styl, nacechowany połączeniem urzekającej melodyki z logiką, pomysłowością i szczyptą eleganckiej abstrakcji. Jako saksofonista tenorowy Joe Henderson odbył studia w Detroit, a po zakończeniu (w 1962 roku) służby wojskowej, przeniósł się do Nowego Jorku. Swe pierwsze jazzowe ostrogi zdobywał dzięki płytom realizowanym dla Blue Note Records: nagrał wtedy albumy z Kenny’m Dorhamem ( „Una Mas”), Lee Morganem („The Sidewinder”) i Andrew Hillem ( „Black Fire”, „Point Of Departure”), realizował autorskie sesje nagraniowe, pracował z Horace’m Silverem ( „Song For My Father”) a pod koniec lat 60-tych, zanim przeniósł się do sekstetu Herbie’go Hancocka, prowadził razem z Freddie Hubbardem zespół Jazz Communicators. W 1970 roku grał krótko z formacją Blood, Sweat And Tears, by później (we wczesnych latach 70-tych) prowadzić własne grupy, nagrywając serię albumów dla kalifornijskiej Milestone Records. W latach 80-tych przewodził własnemu kwartetowi (z Cindy Blackman na perkusji) i nagrywał dla włoskiej wytwórni Red Label. Dzisiaj, jego najwyżej cenionym albumem pozostaje „The State Of Tenor” – nagrany w nowojorskim klubie Village Vaguard, w trio z Ronem Carterem i Alem Fosterem. Szef wytwórni i jej współzałożyciel Alfred Lion oznajmił, że jest to jeden z najlepszych albumów jakie nagrano dla Blue Note Records. W swojej karierze Joe Henderson ma koncerty i nagrania z najwybitniejszymi twórcami jazzu: Curtisem Fullerem, Yusefem Lateefem, Sonnym Stittem, Horace’m Silverem, Herbiem Hancock’em, Ronem Carterem, Kenny’m Baronem, Jamesem Blood Ulmerem, Chick’em Coreą, Charliem Hadenem, Wyntonem Marsalisem. Zrealizował ogromny zestaw znakomitych i kluczowych dla nowoczesnego jazzu albumów: od “The Sidewinders” z Lee Morganem, “Page One”, “Our Thing”, “In ‘N’ Out”, “Point Of Departure”, “Song For My Father” z Horace’m Silverem, “Inner Urge”, “Cape Verdean Blues” z H. Silverem, “Mode For Joe”, “The Kicker”, “Straight No Chaser”, ”The Prisoner” z Herbie’m Hancock’em, “Power To The People”, “Tetragon:In Pursuit Of Blackness”, “Sunrise In Tokyo’71” z Terumasa Hino, “Black Is The Colour”, “Elements” z Alice Coltrane, “Multiple”, ”In Japan 1974”, “Black Narcissus”, “Barcelona’77”, “Relaxin’ At Camarillo” z Chick’em Coreą, “Mirror Mirror” z Ch.Coreą, “Keystone Bop: Friday/Saturday 1981”, “In Concert 1982” z Griffith Park Collection, “An Evening With Henderson, Haden & Foster”, “Lexicon”, “Lush Life-The Music Of Billy Strayhorn”, “The Standard Joe”, “Joe Henderson Big Band”, “So Near, So Far: Mussings For Miles”, “Joe Henderson Sextet & Quartet:Live’73 & ’67” z Gary’m Burtonem i Kenny’m Barronem, “Double Rainbow” i “Porgy & Bess” po dwie części słynnej sesji “The State of the Tenor ” z 1985 roku oraz zestawy “The Blue Note Years”(4 CD) i “The Milestone Years”.
Teraz odkryty przez Zev Feldmana występ z chicagowskiego klubu ukazuje Joe Hendersona – tytana saksofonu wraz z kwartetem w imponującej kondycji. Po prawie pięciu dekadach jazz saksofonisty brzmi impulsywnie, kreatywnie, dynamicznie i niezwykle współcześnie. W 1978 roku Joe Henderson zapewnił sobie miejsce w panteonie królów jazzu. Jego wielkość nie była statyczna i posiadał rzadką umiejętność bycia w swoim czasie, nie dając się mu uwięzić, pochłaniał otaczające go nurty. Kwartet jest kluczowy dla tej alchemii. Pianistka Joanne Brackeen wnosi do muzyki krystaliczną inteligencję, a jej linie pędzą i zawracają z logiką równie emocjonalną, co analityczną. Basista Steve Rodby osadza zespół głębokim, elastycznym pulsem a perkusista Danny Spencer dopełnia grupę energią i niuansami, nigdy nie zapełniając przestrzeni pozostawionej przez Hendersona. Razem tworzą zespół, który rozwija się i rozumie ciężar muzyki. Konsonans to dźwięk Joe Hendersona reagującego na to otoczenie: badającego i naciskającego a następnie wyciszającego się na tyle, by pozwolić muzyce oddychać. Jego tenor niesie w sobie niepowtarzalną mieszankę siły i miłosierdzia: wypolerowany ton, który potrafi przeciąć stal, a potem łagodnieć do szeptu. Frazuje jak ktoś, kto mówi prawdę powoli, nie dając szansy na przerwanie. Na płycie „Consonance” Joe Henderson stoi na rozdrożu: z jednej strony mądrość podstawa post-bopu, z drugiej testuje autorską siłę melodii i rytmu.












