Nagradzany prestiżowymi wyróżnieniami brytyjski Ferg’s Imaginary Big Band najnowszym albumem oferuję muzyczny rollercoaster: od jazzu, pop i noise po inspiracje muzyką Duke’a Ellingtona, Suna Ra oraz filmami o Godzilli.  W ostatnich latach w Wielkiej Brytanii pojawiło się wiele interesujących orkiestr wnoszących nowe spojrzenie na tradycję big bandów i dużych zespołów. Wśród najciekawszych i najpopularniejszych  odnotować należy Spike Orchestra  Sama Eastmonda i jego aranżacje kompozycji Johna Zorna, a także Jazz Orchestra  Olivii Murphy i jej najnowszy album „Fateful Birds & Fledging Stories”. Po II wojnie światowej big bandy, z ich dużymi składami, były dla większości uważane za komercyjnie nieopłacalne, stąd przejście do mniejszych zespołów ery bebopu. W dzisiejszych czasach są one nadal rzadsze z tych samych, ekonomicznych powodów. W związku z tym, przedsięwzięcie takie jak Ferg’s Imaginary Big Band, pod przewodnictwem głównego kompozytora Fergusa Quilla, to prawdziwa praca z miłości, duchowa przygoda i wielka zabawa oraz radość wspólnego koncertowania.  Imaginary Big Band Fergusa Quilla liczy ponad 30 członków, głównie młodych muzyków wywodzących się głównie z Leeds. Najnowszy ich album „The New Atomic celebruje pełną gamę muzyki big bandowej: od dawnego show biznesu, przez Charlesa Mingusa i Johna Zorna po afro-futuryzm Sun Ra. Sesja nie tylko swinguje, galopuje,  skacze, ale i  zwalnia w zamyśleniu, nurkuje, wznosi się swingując. „The New Atomic” to w istocie celebracja zaniedbanych możliwości big bandu.  Sesja czerpie z różnorodnych muzycznych inspiracji lidera zespołu Fergusa Quilla – od Duke’a Ellingtona i Sun Ra po  Boredoms  jednocześnie prezentując radykalne podejście do muzyki big bandowej.

Tytuł albumu i jego okładka wyraźnie nawiązują do kultowego albumu big bandowego Counta Basiego „The Atomic Mr. Basie” – wyjaśnia Fergus Quill –  ale album odchodzi od tradycyjnego formatu, tworząc gamę brzmień i nastrojów, czerpiąc z punka, noise’u, muzyki filmowej a także jazzu Duke’a Ellingtona, Charlesa Mingusa i Johna Zorna. Kilka utworów porusza się dynamicznie pomiędzy seriami epizodów, często dość dramatycznych, o atmosferze i różnorodności dynamicznej ścieżki dźwiękowej filmu. Powstała w ten sposób muzyka jest niezwykle energetyczna, momentami niepokojąca, ale zawsze dostarcza mnóstwo zabawy, łącząc różne elementy w spójną całość”. Sesja nagraniowa przyniosła ponad pięć godzin muzyki, z których powstało osiem utworów i 40 minut znakomitej muzyki.

Dionizy Piątkowski