Nagranie tego albumu było tylko kwestią czasu. Dwaj wybitny, polscy muzycy, których kariery wspaniale rozegrały się w Ameryce, przedstawiają się w niezwykłym, muzycznym dialogu. Wirtuozerski pianista Adam Makowicz spotyka elokwentnego saksofonistę Krzysztofa Medynę i wspólnie rozgrywają pakiet wielkich standardów jazzu. „New York Flavors” to specyficzny American Songbook przygotowany przez artystów, dla których ojczyzna jazzu stała się środowiskiem, które stworzyło ich kreatywny świat dźwięków.

Saksofonista Krzysztof Medyna, choć doskonale znany polskiej publiczności jazzowej od kilku dekad skrywa swój jazzowy świat wśród licznych projektów realizowanych w USA. Od wielu sezonów pojawia się także w towarzystwie pianisty Adama Makowicza i to z nim tworzy  syntezę jazzowej estetyki. „Każdy nasz koncert to zbiór osobistych opowieści, wyrażanych dźwiękiem – wyjaśniają genezę sesji zrealizowanej w warszawskiej auli Nowa Miodowa latem 2024 roku.Nośnikiem tych emocji są przede wszystkim jazzowe standardy, choć w naszym repertuarze pojawiają się także kompozycje własne. Podczas naszych koncertów słuchacz odbiera przede wszystkim nastrój – to, co niesie muzyka. Nie zna naszych historii ani przeżyć, ale poprzez dźwięki może poczuć ich emocjonalny wymiar. Pewien amerykański krytyk powiedział: „jazz to są uskrzydlone emocje” i – trzeba przyznać – jest to doskonała definicja jazzu”. 

Krzysztof Medyna karierę jazzową zaczął  na początku lat 70-tych (Warsztaty Jazzowe w Chodzieży, gdzie grę na saksofonie doskonalił pod kierunkiem Zbigniewa Seiferta), grał z kwintetem pianisty Janusza Weissa, grupie Quidam Jazz Quartet. Z Andrzejem Winnickim spotkał się zakładając grupą Breakwater a – już w USA –  nawiązał współpracę z takimi muzykami, jak  Greg Maker, Dave Braham, Fukushi Tainaka, Kengo Nakamura, Jeremy Pelt, Nasheet Waits, Scott Colley, Drew Gress, Russ Johnson, Marshall Gilkes. Zafascynowany osobą i muzyką Krzysztofa Komedy,  wspólnie z Andrzejem Winnickim założył Kwintet Komeda Project. Andrzej Winnicki i Krzysztof Medyna, od 1981 roku, czasu emigracji do Stanów, pozostali wierni swoim artystycznym fascynacjom i nie porzucili muzycznych ambicji na rzecz „polonijnej wyprzedaży”. Desperacja, zapał i konsekwencja są imponująca. W Ameryce, od ponad pół wieku,  realizują swoje artystyczne marzenia. Przygotowują nagrania oraz projekty, które stają się ważne nie tylko dla całego polskiego jazzu, ale są także doskonałym odniesieniem dla  naszej muzyki w tzw. świecie. Breakwater odrodził się w USA w 1992 roku w polsko-amerykańskim składzie z  basistą Holdenem Nagelbergiem oraz perkusistami – Lee Jeffryes’em a od 1994 roku do zespołu dołączył Dave Anthony. Koncertowali wtedy w popularnych nowojorskich klubach The Five Spot, Bar 55, Zanzibar, Fireplace Club, Club Bene, Van Gogh’s Ear a nawet w St.Peter’s Church. To archiwalne nagrania z tych klubów stały się koncepcją albumu “Live in New York City 1993-95”. W 2002 roku Andrzej Winnicki wraz Krzysztofem Medyną powołali Kwintet Komeda Project i zrealizowali album „Crazy Girl”. W 2009 roku ukazał się kolejny „komedowski” album ” Requiem”, który znalazł się na liście 100 najlepszych płyt jazzowych 2009 roku w rankingu nowojorskiego tygodnika Village Voice . Od wielu sezonów, Krzysztof Medyna koncertuje w Stanach i w kraju z Adamem Makowiczem. Album „„New York Flavors”  jest wspaniałym dokumentem tej współpracy i emanacją gracji pianistyki w dialogu z saksofonem.

Adam Makowicz debiutował w ( wspólnie z trębaczem Tomaszem Stańką) w 1962 roku w zespole Jazz Darings. Nowoczesna technika, szerokie horyzonty muzyczne spowodowały, że Makowicza zaczęli zapraszać do grania wybitni polscy jazzmani. Jego umiejętności oraz wrażliwość muzyczna , powodowała, że grał w bardzo stylistycznie różnorodnych zespołach: u Andrzeja Kurylewicza, Zbigniewa Namysłowskiego, Tomasza Stańki, Michała Urbaniaka, Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Równie chętnie grał z własnym Trio, jak i kierował sekcją rytmiczną towarzyszącą np. Novi Singers i Wojciechowi Młynarskiemu. W 1970 roku dołączył do Constelation – nowego zespołu Michała Urbaniaka, akompaniował także na płytach Urszuli Dudziak. W latach 1973-76 grał w zespole  Tomasza Stańki Unit, wystąpił  z orkiestrą Duke’a Ellingtona. Od 1974 coraz częściej decydował się na samodzielne działania artystyczne, które spotkały się z dużym zainteresowaniem krytyki i publiczności. W 1977 wyjechał do USA i tam rozpoczęła się jego światowa kariera.. Zrealizował swój pierwszy w USA solowy albumu Adam”, dokonał reedycji nagrań europejskich oraz nagrał kolejne autorskie płyty. Odtąd  uczestniczył we wszystkich liczących się krajowych, europejskich i amerykańskich festiwalach jazzowych. Do wspólnego muzykowania zapraszali go najsławniejsi muzycy: Benny Goodman, Herbie Hancock, Earl Hines, Freddie Hubbard, Sarah Vaughan, Teddy Wilson i George Shearing. Jego ogromna dyskografia obejmuje kilkadziesiąt, ważnych dla jazzu albumów. W 2008 roku z okazji jubileuszu czterystu lat istnienia amerykańskiej Polonii Adama Makowicza zaliczono do zaszczytnego grona najbardziej zasłużonych Polaków w historii Stanów Zjednoczonych. Od 1989 roku, po zmianach ustrojowych, Makowicz regularnie bywa w Polsce. Wciąż dużo koncertuje, goszcząc w prestiżowych salach koncertowych i na wielu rodzimych festiwalach jazzowych. Jego znakomite recitale cieszą się niezmiennie ogromną popularnością. „Muzyka jazzowa swoimi korzeniami tkwi głęboko w bluesie – deklarują Adam Makowicz i Krzysztof Medyna. Nawet najbardziej nowoczesne formy tej muzyki powinny zawierać jakieś elementy bluesa, żeby móc być klasyfikowane jako jazz. Ten rodzaj jazzu, który proponujemy słuchaczom, to muzyka dwudziestego wieku – nie tylko w warstwie stylistycznej, ale także w ekspresji, która czerpie z bluesowej tradycji. Mamy na myśli ekspresję polegającą na wyrażaniu osobistych emocji – często dotyczących smutku, melancholii, miłości, straty, życiowych trudności czy problemów społecznych”. Najpiękniejszymi dźwiękami standardów ( od „Blue Monk”, „Body and Soul”, „Caravan” i „Cherokee” po „My Romance, „ „I Love You”, „Get Happy i „When Lights Are Low”) dueta Makowicz-Medyna niesie nas w świat pejzaży kreślony niezwykłą emocją, nastrojem, brzmieniem i jazzową ekwilibrystyką.

Dionizy Piątkowski