Brytyjskie trio Mammal Hands pojawia się w zestawie najprzedniejszych formacji, które od lat tworza tzw. nordycką/skandynawską szkołę jazzowego trio. To zespoły pianistów ( od E.S.T. po Espen Eriksen Trio ) kreują muzykę, gdzie jazz jest przede wszystkim punktem wyjścia do odkrywania własnych środków wyrazu. Mammal Hands Trio jest jednak szczególne, bo to fortepian, saksofon i perkusja łączą elementy współczesnego europejskiego jazzu z rytmami inspirowanymi rockiem i elektroniką oraz filmowymi pejzażami dźwiękowymi. Pianista Nick Smart, saksofonista Jordan Smart oraz perkusista Rob Turner (który w 2024 roku zastąpił Jesse’go Barretta) stworzyło mocny rdzeń rdzeń zespołu. „Znamy Roba odkąd zaczęliśmy grać ponad dekadę temu – wspomina Nick Smart. Wszyscy byliśmy częścią brytyjskiej sceny jazzowej i zawsze łączyły nas wspólne muzyczne instynkty i zainteresowania. Musieliśmy na nowo odkryć duszę naszej muzyki, a Rob przekształcił ją w coś, co kontynuuje nasze dziedzictwo, a jednocześnie pcha ją naprzód”. Energetyczny oraz muzycznie elokwentny nowy perkusista dołączył do zespołu podczas trasy koncertowej. „Spędzaliśmy czas w furgonetce w trasie, rozmawiając o życiu i muzyce i zdecydowaliśmy, że powinniśmy razem pracować nad nowym albumem, gdy tylko koncerty się skończą – wspomina Jordan Smart. Przyjęliśmy muzycznie otwarte podejście, przesyłając sobie nawzajem fragmenty pomysłów, które czerpały z podstawowych zasad zespołu: improwizacji, intensywnej gry w danej chwili i dbania o to, aby cały zespół poruszał się dynamicznie”. Po zakończeniu trasy, przenosząc się do londyńskiego Briggs Building na siedmiogodzinne sesje, odrodzone trio zaczęło szlifować melodyjno-hipnotyczne brzmienie, które stało się ich znakiem rozpoznawczym od debiutanckiego albumu „Animalia” z 2012 roku. „Mnie i Jordana od dawna pociągała muzyka elektroniczna, podczas gdy Roba pociągała otwarta, niemal duchowa strona naszych improwizacji – wspomina Nick Smart. „Wszystko w studiu było egalitarne i pełne empatii, kierowane przede wszystkim uczuciami i narracją. Dopracowywaliśmy pomysły, aż osiągnęły swoją absolutną istotę”.
Tak powstał „Circadia” – szósty album Mammal Hands, wyznaczający nowy etap ewolucji: to pierwszy album trio w prestiżowej wytwórni ACT Music oraz nowa odsłona brzmienie zespołu prezentowana teraz zestawem znakomitych utworów: od misternego, melodyjnego frenetycznego szmeru i break beatowych rytmów „Window To Your World” do falujących harmonii „Paper Boats”, kakofonicznych załamań w „Abandon” po harmoniczne kombinacje „Submerge”. Dla braci ,Nicka i Jordana, ta zmiana oznacza również erę wolności twórczej. „Nie mieliśmy żadnego z góry przyjętego pomysłu na to, jak powinniśmy brzmieć, żadnego bagażu” – mówi Jordan Smart.To otwarta przestrzeń, w której ludzie mogą słuchać tego, co robimy, a my możemy zaangażować się we wszystkie nasze inspiracje, od jazzu po neoklasykę, folk, post-rock i inne. Syntezator basowy Nicka i perkusja Roba idealnie się ze sobą zgrały, tworząc nowy rytmiczny fundament, który przewija się przez cały album. Zdjęliśmy rękawice i poczuliśmy się swobodnie, przekraczając granice, co oznaczało eksplorację bardziej elektronicznych i inspirowanych beatem faktur. To było tak, jakby pomysły z wszystkich naszych różnych projektów zatoczyły koło w „Mammal Hands” i stały się częścią większego cyklu”.












