Choć wokoło rozbrzmiewa specyficzny, afrykański jive-jazz po głowie kotłuje mi się cała plejada artystów z RPA, którzy – tak po prawdzie – mieli wielki wpływ na moją jazzowa wrażliwość : Hugh Masekala, Miriam Makeba, Ladysmith Black Mambazoo,  Abdulah Ibrahim… No i ten szczególny album  „ Graceland ”  Paula Simona , który przywrócił międzynarodową godność artystom z RPA. Amerykańskiego artystę posądzono wtedy  o “złamanie bojkotu kulturalnego”, bowiem nie występował tylko dla białej publiczności w kraju apartheidu, ale nagrywał z czarnymi muzykami w ich ojczyźnie. Artystę zachwyciło bogactwo rytmiczne i niezwykłe harmonie wokalne afrykańskiej muzyki.

„Graceland „ to siódmy, autorski album amerykańskiego muzyka, który po zarzuceniu koncepcji duetu Paul Simon & Art Garfunkel zrealizował przełomowe nagrania z muzykami z Afryki. „Graceland” premiere miał 12 sierpnia 1986 roku. Album zdobył natychmiast Grammy Award ( jako album roku) a  tytułowa piosenka  „Graceland”  statuetkę za ngrania roku 1987.  Album został również włączony w poczet National Recording Registry wraz z innymi dwudziestoma czterema znaczącymi dziełami w 2007 roku.

Wczesne lata 80-te okazały się trudnym okresem dla Paula Simona. Mimo iż jego pozycja jako zdolnego autora piosenek była pewna, albumy takie jak „One Trick Pony „ oraz „Hearts and Bones nie przyniosły mu tej samej popularności, co płyty  duetu Simon/Garfunkel z lat 70-tych.  Dopiero gdy w  1986 roku Simon wydał „Graceland”, album, który sprzedał się w ilości kilkunastu milionów egzemplarzy oraz przywrócił do życia jego karierę. Płyta stanowi idealny przykład wysoko cenionego talentu kompozytorskiego Simona, ale jej istota nie tkwi jedynie w warstwie muzycznej. „Graceland” postrzegany jest jako album ważny, ponieważ stanowi jedną z najbardziej kontrowersyjnych płyt w historii muzyki i rock and rolla. Początkowo Paul Simon został poddany krytyce z powodu zwalczania kulturowego bojkotu RPA. Dalsze kontrowersje narosły, gdy odkryto, że w tekstach Simona nie pojawiają się żadne komentarze przeciwko apartheidowi. Mimo iż Paul Simon wszczął polityczną burzę, wielu sądziło, że popełnił znaczący błąd, unikając politycznego aspektu. Początkowe intencje  Paula Simona zawarte na  „Graceland „ były obliczone jedynie na przyniesienie korzyści samemu sobie. Muzyk udał się do RPA, by odkrywać intrygujący dlań styl muzyczny, który mógł nadać wiele świeżości jego muzyce. Wszelkie intencje, by krytykować apartheid, stanowiły rolę drugorzędną – głównym celem było stworzenie albumu, który wykorzystywałby unikalne tradycje muzyczne Afryki Południowej. Poprzez połączenie muzyki RPA wraz z licznymi gatunkami muzyki amerykańskiej, Simon składa na „Graceland”  swoiste społeczne oświadczenie. Mimo wielu konceptów muzycznych, „ Graceland”  przypomina, że ludzkość – mimo różnic kulturowych – jest jednolita. Pośrednio album nabrał także politycznego znaczenia. „Graceland „ sprawił, że nowa publiczność miała możliwość doświadczyć nie tylko bogatego dziedzictwa czarnej ludności Afryki Południowej, ale również kulturowej walki wywołanej apartheidem. Album  „ Graceland ”  Paula Simona , który przywrócił międzynarodową godność artystom z RPA. Amerykańskiego artystę posądzono wtedy  o “złamanie bojkotu kulturalnego”, bowiem nie występował tylko dla białej publiczności w kraju apartheidu, ale nagrywał z czarnymi muzykami w ich ojczyźnie. Artystę zachwyciło bogactwo rytmiczne i niezwykłe harmonie wokalne afrykańskiej muzyki.

Kto nie wierzy …niech sięgnie po płytę lub doskonałe, koncertowe DVD „ Graceland ”  lub dokumentalny „ Under African Skies ”

Dionizy Piątkowski