Billy Harper jest od dawna moim bohaterem” — mówi Mark Masters, który po raz pierwszy zaprosił tego wspaniałego saksofonistę tenorowego do gościnnego występu na swoim albumie „Priestess” z 1990 roku. „Billy jest bardzo utalentowanym kompozytorem, którego muzyka jest wyjątkowa, a ja uwielbiam jego grę”. Teraz realizuje autorski „Dance, Eternal Spirits, Dance” zawierający pomysłowe i nowe aranżacje jego kompozycji, przygtowane dla różnych konfiguracji autorskiego Mark Masters Ensemble z piękną grą solisty –  Billy’ego Harpera.

Mark Masters uznawany jest za jednego z najlepszych aranżerów jazzowych ostatnich dekad. Swój pierwszy zespół założył  w 1982 roku, potem związał się z American Jazz Institute i nagrał sesje dla Jimmy’ego Kneppera, Clifforda Browna, Deweya Redmana oraz innych wielkich artystów. Zestaw jego transformacyjnych orkiestracji – realizowanych przez The Mark Masters Ensemble – obejmował  najbardziej szanowanych wykonawców muzyki, w tym Billy’ego Harpera, Tima Hagansa, Gary’ego Smulyana, Petera Erskine’a, Steve’a Kuhna, Raya Drummonda i Olivera Lake’a. Jego najnowszy album „Sui Generis” wyróżnia wieloletniego współpracownika Tima Hagansa w koncercie na trąbkę i orkiestrę kameralną. Zestaw „Masters & Baron Meet Blanton & Webster” przedstawiał legendarnego Arta Barona, (ostatniego puzonistę Duke’a Ellingtona z jego kultowej orkiestry) w nowych aranżacjach muzyki z początku lat 40-tych i „złotej ery” Jimmy’ego Blantona i Bena Webstera. Mark Masters zagłębił się także w katalog kompozytora Alexa Wildera i brawurowo przerobił dzieła Gerry’ego Mulligana i Charlesa Mingusa na płycie „Blue Skylight” z 2017 roku. Teraz przygotował dwa, tematyczne albumy: „Dance, Eternal Spirits, Dance”oraz „Sam Rivers 100” z gościnnym udziałem Billy’ego Harpera.

Billy Harper to wybitny  saksofonista pozostający pod znacznym wpływem gry Sonny’ego Rollinsa i Kenny’ego Dorhama. Od najmłodszych lat zafascynowany był mocnym ale lirycznym brzmieniem  i doskonale odnajdywał się  (np. w czasie studiów w North Texas State College) nie tylko jako ciekawy, ekspresyjny saksofonista, ale także niezły wokalista. W połowie lat 60-tych, Billy Harper nawiązał współpracę  Gilem Evansem i przez wiele sezonów był solistą jego słynnej orkiestry. Harper szczególnie mocno cenił sobie granie w większych grupach jazzowych; uczył się sztuki aranżacji, precyzji, zgrania, budowania brzmienia i nastroju. W pierwszych latach 70-tych nauczycielami dla młodego saksofonisty byli giganci jazzu oraz ich słynne zespoły: Art Blakey & The Jazz Messengers, zespoły Elvina Jonesa, Max Roacha, Lee Morgana, big band Thada Jonesa-Mela Lewisa. Dopiero w 1973 roku Billy Harper zdecydował się założyć własny zespół: Sekstet Billy’ego Harpera stał się jednym z pierwszych zespołów eksponujących „new black tradition”, specyficznie pojmowaną rolę czarnych Amerykanów w muzyce i sztuce. Niebawem saksofonista stał się popularnym, obok Art Ensemble Of Chicago, Sama Riversa i Anthony Braxtona mentorem „afrykanizmu w jazzie” oraz sztandarowym artystą nowojorskiej sceny loftowej. Saksofonista pozostał wierny muzyce jazz-loftowej i mimo pozornego spadku jej popularności, nadal  obraca się w krego nowoczesnej „new black tradition”. Ogromna dyskografia saksofonisty obejmuje tak znaczące dla jazzu albumy, jak „Gil Evans Orchestra”, „Consummation” z Thad Jones-Mel Lewis Orchestra, “Capra-Black”, “Black Saint”, “Soran-Bushi”, “Live in Tokyo 1997” z Maxem Roachem, “Billy Harper Quintet In Europe 1979”, “Destiny Is Yours”, “Live On Tour In The Far East 1991” czy  “Somalia”. Teraz dwa znakomite albumy  przygotowane przez Marka Mastersa ukazują Billy’ego Harpera jako specjalnego gościa z wirtuozerskim zadaniem i nowoczesną koncepcją gry. Sesją „Sam Rivers 100” saksofonista świętuje stulecie legendarnego kompozytora i muzyka, a „Dance, Eterna! Spirits, Dance” czerpie inspirację z gry oraz inspiracją z całej bogatej kariery. Myśląc o gościnnym soliście, który dołączyłby do Ensemble, Mark Masters szybko zdecydował się na Billy’ego Harpera. Podchodząc do muzyki B.Harpera na „Dance, Etemal Spirits, Dance” Mark  Masters zbadał szerszy zakres kariery kompozytora, wybierając materiał z prawie 30-letniego okresu (od 1972 do 2000 roku). „Billy jest bardzo melodyjnym kompozytorem – wyjaśnia Mark Masters. Każda z jego kompozycji jest tak inna od pozostałych, a to jedna z wielu interesujących rzeczy w jego muzyce. Nie komponuje według formuły, więc każdy z jego utworów ma bardzo odrębną osobowość”. 

Dionizy Piątkowski