Zdolna polska wokalistka Judyta Pisarczyk objawiła się śpiewając u boku geniusza jazzowej wokalistyki, Bobby’ego McFerrina. Epizod ten na zawsze zaprogramował ambicje młodej wokalistki, która konsekwentnie realizuje swoje artystyczne marzenia. Koncertuje zarówno z własnym kwartetem, jak i z wybitnymi przedstawicielami polskiej i zagranicznej sceny muzycznej. Jest laureatka nagrody Best Vocalist Johnny Raducanu Festival w Rumunii, Grand Prix Ladies’ Jazz Festival, zbiera laury w prestiżowych ankietach Jazz Top Jazz Forum i magazynu Muzyk. „Głos Judyty uwodzi, przyciąga jak magnes, prowadzi słuchacza, odrywając go od codzienności” – zachwycają się krytycy.
Judyta Pisarczyk jest absolwentką Studia Wokalistyki Estradowej w Katowicach oraz wokalistyki jazzowej w Instytucie Jazzu w Nysie. Gra na flecie, współprowadzi chór gospel, komponuje muzykę, pisze teksty, uczestniczy w licznych warsztatach wokalnych i konkursach. Konsekwencją nagrody Ladie’s Jazz Grand Prix był koncert w radiowej Trójce oraz rejestracja albumu w ramach nobilitującej serii „Koncerty w Trójce”. Pojawiła się tam z autorskim zespołem proponując ciekawy zestaw jazzowych standardów, popularnych przebojów, ciekawych jazzowych interpretacji oraz własnych kompozycji. Po doskonale przyjętym albumie „Just Let Me Fly” nagranym w duecie z basistą Damianem Kostką, wokalistka przedstawia autorski album „Fickle” – opowieść o nieprzewidywalności i zmienności w emocjach, myślach, zdarzeniach i dźwiękach. Na płycie znalazło się sześć autorskich kompozycji wokalistki oraz zestaw – uwielbianych przez Judytę Pisarczyk – jazzowych standardów ( w tym „Invitation” Bronisława Kapera oraz „’Round Midnight” Theloniousa Monka). Sesja została zrealizowana w formavie standardowego, jazzowego kwartetu, który wraz z wokalistką tworzą Franciszek Raczkowski (fortepian), Alan Wykpisz (kontrabas) i Grzegorz Pałka (perkusja). Wspólne granie opiera się na dialogu i uważności, a indywidualne osobowości muzyczne znajdują odzwierciedlenie w nieoczywistych interpretacjach utworów. To muzyka, która nie szuka jednoznacznych odpowiedzi, ale zaprasza do uważnego słuchania i własnych interpretacji. Justyna Pisarczyk stworzyła nienaganną interpretacją klasyczny, jazzowy album, gdzie swing, zabawa scatem i emocja stają się strukturą, która czyni z muzyki radosna i pogodną przestrzeń. Wokalistka poddaje się motoryce trio, bawi się standardem i eksponuje swój świat w autorskich kompozyycjach i tekstach. Ta pogodna i zgrabna stylistyka buduje brzmienie, które jawi się „Ellą Fitzgerald”, roztańczonym swingiem i radosnym, przemyślanym i nienachalnym jazzem.












