Porządkowana zostaje twórczość Krzysztofa Komedy – najwybitniejszego polskiego twórcy nowoczesnego jazzu i kompozytora. Po kompletnej dyskografii „Komeda on records”, licznych – często wcześniej nie publikowanych – nagraniach oraz wznawianych wydawnictwach, pojawia się „Krzysztof Komeda Song Book” – pierwszy w historii zbiór piosenek Krzysztofa Komedy z opracowaniem nutowym oraz zestawem tekstów. Ekskluzywne wydawnictwo przygotował Janusz Szrom a edycję umożliwił Jerzy Wojciechowski i jego prestiżowy „Jazz w Muzeum”. Prezentowany w Ostrowie Wielkopolskim od blisko trzech dekad „Jazz w Muzeum” jest nie tylko cyklem wspaniałych koncertów z udziałem polskich i światowych gwiazd,  ale także strażnikiem pamięci twórczości Krzysztofa Komedy-Trzcińskiego – artysty przez lata związanego z Ostrowem Wielkopolskim. To dzięki inicjatywie, pomysłom oraz determinacji Jerzego Wojciechowskiego zrodziły się komedowskie koncerty oraz ekskluzywne albumowe wydawnictwa: dokumentujące  zarówno „Jazz w Muzeum”, jak i Krzysztofa Komedę.

Klamrą spinającą obchody dziewięćdziesiątej rocznicy urodzin Krzysztofa Komedy Trzcińskiego (27.04.1931-23.04.1969) jest  perfekcyjnie i z pietyzmem przygotowany „Song Book”– śpiewnik z kompozycjami Komedy, do których teksty napisali wielcy mistrzowie słowa. Komeda, kompozytor standardów jazzu oraz rozległych utworów do kilkudziesięciu filmów, sztuk teatralnych i baletów jest autorem zaledwie kilkunastu piosenek.  „Wszystkie prezentowane utwory zostały przeze mnie dokładnie odsłuchane, przeanalizowane, a jeśli było to możliwe, także sprawdzone pod kątem ich oryginalnego zapisu nutowego – wyjaśnia autor wydawnictwa Janusz Szrom. W następnym kroku dokonałem transkrypcji każdego z nich. Notacja piosenek ogranicza się do zapisu linii melodycznej wraz z nazwami akordów oraz uproszczonym zapisem funkcji”. Janusz Szrom to znany polski wokalista jazzowy, publicysta, Jazzowy Wokalista Roku plebiscytu Jazz Forum, krytyk muzyczny, pedagog, doktor habilitowany sztuki muzycznej. Od roku 2017 jest dyrektorem artystycznym Międzynarodowych Warsztatów Jazzowych w Chodzieży, a od kilku lat przedstawia w Jazz Forum „Księgę Polskich Standardów” – prezentując nie tylko zapis nutowy popularnych kompozycji i  teksty piosenek, ale także opisuje  ze swadą i znawstwem historię powstania oraz ekspozycji najpiękniejszych polskich piosenek. Z pewnością konsekwencją „Księgi Polskich Standardów” stał się zestaw obejmujący kompozycje/piosenki Krzysztofa Komedy.

Krzysztof Komeda jest znany przede wszystkim z twórczości jazzowej, teatralnej i filmowej.  Piosenki były trochę niechcianymi dziećmi, bo nie poważał za bardzo tej krótkiej formy muzycznej i literackiej. W wyjątkowych wypadkach utwory te powstawały najczęściej jako ilustracja do określonego obrazu.  Za życia artysty powstało zaledwie jedenaście  utworów słowno-muzycznych a najpewniej  znamy tylko kilka z nich, w tym takie przeboje, jak „Nim wstanie dzień” do tekstu Agnieszki Osieckiej w wykonaniu Edmunda Fettinga czy „Ja nie chcę spać ” w wykonaniu Kaliny Jędrusik a przede wszystkim śpiewaną przez Mia Farrow kołysankę „Sleep Safe and Warm”. Komeda kojarzony jest zatem głównie z muzyką filmową oraz kilkoma – pochodzącymi głównie z filmów – piosenkami. Wiele z nich, jak  „Nim wstanie dzień”, „Szara kolęda” „Ja nie chcę spać” czy liczne wersje kołysanki „Rosemary’s Baby” stały się wielkimi, kultowymi przebojami. Kompozytor rozległych utworów do kilkudziesięciu filmów, sztuk teatralnych i baletów  oraz standardów jazzu  jest autorem zaledwie kilkunastu piosenek. Komeda nie darzył krótkich form słowno-muzycznych szczególną estymą. Pewnie dlatego stworzył ich zaledwie kilkanaście. To bardzo niewiele jak na kompozytora z tak silną intuicją do wyrazistych motywów.

Pierwszą próbą zmierzenia się z piosenkami Krzysztofa Komedy był legendarny koncert Polskiego Radia  17 października 1995 roku (jako prolog festiwalu Jazz Jamboree). W studio koncertowym S-1 przygotowano okolicznościowy koncert, na który złożyły się piosenki skomponowane przez Krzysztofa Komedę zaśpiewane przez popularnych polskich artystów : Ewę Bem, Annę Frankowską, Annę Serafińską, Izę Zając, Marka Bałatę, Andrzeja Dąbrowskiego, Ryszarda Rynkowskiego oraz Wojciecha Młynarskiego – pomysłodawcę wydarzenia. To na potrzeby tego koncertu poeta piosenki polskiej – Wojciech Młynarski, napisał słowa do niektórych tematów Komedy pochodzących z kultowych filmów „Dwaj ludzie z szafą”, „Do widzenia, do jutra”, „Niewinni czarodzieje”, „Matnia”, „Ludzie spotykają się i miła muzyka rodzi się w sercach” oraz „Riot”. Dodatkowo poeta przygotował tekst do  kompozycji ze spektaklu teatralnego  „Śniadanie u Tiffany’ego” oraz  dużego projektu „Meine susse Europeische Heimat – Dichtund und Jazz aus Polen”. W ten sposób powstało siedem zupełnie nowych piosenek oraz trzy nowe teksty do piosenek już istniejących. O tym, że Jonasz Kofta napisał już wcześniej słowa do tematu „Grey Carol”, Młynarski nie mógł wówczas wiedzieć. Tekst podarowany przez poetę w 1980 roku piosenkarce Zdzisławie Sośnickiej zaginął i dopiero w 2014 roku artystka wykorzystała go w premierowym koncercie. W efekcie mamy dziś dwa teksty napisane do tej samej kompozycji. Podobna sytuacja dotyczy tematu „Moja ballada”, znanego z wykonania Urszuli Dudziak jako piosenka „Nie jest źle” do słów Agnieszki Osieckiej. W tym przypadku Młynarski wiedział istnieniu ,,pierwowzoru” i świadomie zdecydował się na nową treść a nadając piosence tytuł „Ballada o Kalinie” zadedykował ją Kalinie Jędrusik – legendarnej śpiewającej aktorce. Intencją Wojciecha Młynarskiego była pewnego rodzaju „lekcja historii”, której udzielił on zgromadzonym w sali koncertowej słuchaczom, opowiadając o pokoleniu lat 50-tych oraz 60-tych XX wieku. Na wydanym w 2007 roku albumie „Trójka Live – Śpiewnik Komedy” dokumentującym to wydarzenie zabrakło jednak tych komentarzy, które zawierały dekodujące aluzje zawarte w tekstach  piosenek i nadawały określony kontekst społeczno-historyczny  prezentowanym piosenkom.

„Krzysztof Komeda Song Book” zawiera dwadzieścia kompozycji Krzysztofa Komedy, które wzbogacone poetyckimi tekstami tworzą kanon Śpiewnika Komedy. „W dobrej piosence liczą się przede wszystkim szlagwort oraz motyw –  wyjaśnia Janusz Szrom. Wszystko to odnajdujemy w przypadku utworów zamieszczonych w niniejszym śpiewniku. Jest to zbiór wspaniałych, silnych motywicznie tematów muzycznych. Widać to doskonale nawet w samych rękopisach kompozytora, który główny nacisk kładł właśnie na melodykę. To melodia za każdym razem stanowiła centralny punkt jego notatek oraz szkiców”.

„Song Book” Komedy zawiera zarówno znane i popularne piosenka, jak i takie, które zostały odkryte koncertem w radiowej Trójce w 1995 roku lub zaprezentowane w wydawnictwie „Jazz w Muzeum”. W Śpiewniku pojawiają się na przykład dwa polskie teksty  Wojciecha Młynarskiego do piosenek, które pierwotnie wykonywane były po angielsku (nie są to jednak tłumaczenia):  „100 Years” – ostatnia kompozycja Krzysztofa Komedy, której Młynarski nadal tytuł „Samotne wyspy serc”  oraz słynna ballada z horroru Romana Polańskiego „Dziecko Rosemary” – wokalizowanej w filmie przez Mię Farrow, a następnie zaśpiewanej przez Claudine Longet, która z tekstem Młynarskiego nosi tytuł „Kołysanka Rosemary”. Janusz Szrom natrafił także na niemal zakonspirowane, bo stanowiące muzyczne tło w dwóch scenach filmu „Pingwin” anglojęzyczne utwory, którym nadał tytuły pochodzące od ich pierwszych słów („ Don’t Say Nevermore” oraz „Take It Easy”). Ciekawym odkryciem okazała się także literacka twórczość Jerzego Skolimowskiego, który choć znany jest dziś przede wszystkim jako reżyser, to debiutował jako poeta. Skolimowski sam napisał teksty do piosenek zamieszczonych na ścieżkach dźwiękowych jego filmów „Bariera”  oraz „Le Depart”, które muzycznie zilustrował Komeda. Piosenkę „Z nożem na gardle” wykonała Ewa Demarczyk, a w przypadku francuskojęzycznego utworu „Le Depart” Christiane Legrand, siostra słynnego Michela Legranda.

Doskonała szata graficzna kolekcjonerskiego wydawnictwa stawia „Krzysztof Komeda Song Book” w ekskluzywnej pozycji „śpiewnika”, który poza oczywistą nutową i tekstową zawartością jest także dziełem artystycznym, Znakomita oprawa graficzna Piotra Łopatki, komentarze wprowadzające w historię Komedy i jego piosenek, legendarne fotografie Marka A. Karewicza, benedyktyńska praca Janusz Szroma oraz entuzjazm Jurka Wojciechowskiego stworzyły – pięknie wpisujący się w  „czas Komedy” – kolekcjonerski prezent.

Dionizy Piątkowski