Daleko pada jabłko od jabłoni: Nicola ( syn) ucieka przed jazzującymi balladkami  Paolo (ojca) w świat elektronicznej bossa-novy i nu-jazzu. Paolo Conte to legendarny włoski wokalista, kompozytor i pianista ,który swoimi melorecytacjami i swingową stylistyką zjednał sobie miliony entuzjastów na całym świecie. Koncerty Paolo Conte ( w których często pojawia się także jego syn, gitarzysta Nicola Conte) to wielkie, amfiteatralne i stadionowe gale. Z taką rodzinną tradycją Nicola miał z pewnością ułatwione, estradowe zadanie :po zachwytach nad smooth – jazzem Chrisa Botti, Tilla Broenera czy Petera Cincotti mocnym krokiem wkroczył na światowe estrady. Dzisiaj  Nicola Conte to artysta doskonale  znany entuzjastom acid jazzu oraz klubowych brzmień , który  dzięki ciekawemu połączeniu jazzu, bossa novy, muzyki z włoskich filmów z lat sześćdziesiątych i hinduskich rag stworzył niezwykle ciekawą formę muzyczną. Choć takie właśnie połączenia są często zbyt karkołomne, dla Nicola Conte stały się schematem przepięknych nastrojów i brzmień.  Jego poprzedni album  „ Rituals ”  był po części takim właśnie  wspaniałym zestawem barw, stylistyk i różnych brzmień. Teraz powraca pięknym albumem “Love and Revolution ” z powtarzającą się stylistyczną mantrą „ flower power ” ery Woodstock i ruchu hippis. Nicola Conte zaprosił do współpracy wielu znakomitych artystów  ( m.in. Jose Jamesa, Nailah Porter, Magnusa Lindgrena, Tima Warfielda, Tilla Bronnera) stąd efekt brzmienia doskonały. Wspaniała, wakacyjna porcja elektroniczno-relaksującego nu-jazzu.

Dionizy Piątkowski