Najnowszą płytę Leszka Kułakowskiego, 25-ty album jego rozleglej i różnorodnej dyskografii, traktować należy jako piękną syntezę idei, pomysłów i doświadczeń, ambicji oraz aspiracji, ale także jako hołd dla tego wszystkiego, co wokół jego muzyki zdarzyło się przez ostatnie dekady. Bo jest w „Poland, My Homeland” wszystko, to co w Leszku Kułakowskim najważniejsze: absolutna magia kreacji muzyki, perfekcjonizm warsztatu pianisty i kompozytora, znakomite i przemyślane kompozycje, empatyczny dobór brzmień i nastrojów oraz brawurowe wykonanie. „Poland, My Homeland” nie jest typową, kolejną sesją wybitnego polskiego kompozytora i pianisty. To pomysł podzielenie się ze słuchaczem doznaniami, wspomnieniami oraz emocjami, jakie towarzyszyły artyście przez lata a tytuły kompozycji stają się wiarygodnymi wspomnieniami („Music For R.”, „Nieznajomy Berlińczyk przed domem rodzinnym”, „Baltic Wind”, „Slupia-Stolpe”, „Piosenka dla Martynki”, „Miłość, czy o niej sen”, „Raszyńska, Jaśminowa”). Leszek Kułakowski przekazuje muzyką to, co mu najbliższe: wspomnienia rodzinnego domu, nazwy ulic, bieg Słupi, bałtycki wiatr i historie zapisane w pamięci konkretnych ludzi. To osobista mapa kraju – złożona z miejsc, wspomnień, napięć i dźwięków. Nie bez przyczyny, kompozytor określa „Poland, My Homeland” mianem jazzfonii, bowiem jest to autorska koncepcja twórcza Kułakowskiego, stanowiąca nową jakość na styku jazzu i muzyki klasycznej. Nie jest to jednak prosta synteza stylistyczna, lecz spójny język muzyczny, w którym rozbudowana forma współistnieje z jazzową improwizacją, a zapis kompozytorski zachowuje osobisty rys, wewnętrzną dynamikę i otwartość. ”Poland, My Homeland” ukazuje rzeczywistość poprzez dźwiękowe kontrasty: między ciszą a ekspresją, strukturą a nieograniczoną swobodą, refleksją a napięciem emocjonalnym. To muzyka, która nie opisuje, lecz interpretuje, tworząc sugestywny obraz świata widzianego przez wrażliwość artysty-kompozytora. To swoista opowieść o Polsce, o polskiej duszy i polskiej muzyce. Że jest w niej format przemyślanego jazzu – to oczywiste, bo Leszek Kułakowski jest przesiąknięty tą muzyką.
Dla takiej koncepcji Leszek Kułakowski przygotował znakomity zespół, w którym obok lidera pianisty gra niemiecki saksofonista Peter Weniger, wokalistka Magdalena Zawartko, kontrabasista Piotr Kułakowski, perkusista Jacek Pelc oraz niemiecki trębacz Christoph Titz. Jazzowy kwintet wpleciony został w ramy słupskiej orkiestry symfonicznej Sinfonia Baltica, którą dyrygował Adam Klocek. Warto także odnotować, że album został nagrany podczas galowego koncertu Komeda Jazz Festival. Leszek Kułakowski jest bodaj najważniejszym i najbardziej aktywnym artystą, dla którego muzyka Krzysztofa Komedy jest niezwykle istotnym elementem działalności artystycznej. Pomysłów oraz projektów, jakie zrealizował promując Komedę jest zatrzęsienie a jego autorski Komeda Jazz Festival, który od 1996 roku odbywa się w Słupsku, jest z pewnością jednym z najważniejszych „komedowskich” wydarzeń na polskiej scenie jazzowej.
Jazzfonia „Poland, My Homeland” jest zatem dla kompozytora kompromisem między jazzem a klasyką. To autorski język Leszka Kułakowskiego, w którym improwizacja staje się formą symfoniczną, a zapis nutowy oddycha jak żywy, pełen pulsujących emocji organizm, skrzętnie opisuje otaczająca rzeczywistość. Leszek Kułakowski to przecież doświadczony kompozytor o znakomitym warsztacie, poczuciu formy, emocjonującej, narracyjnej melodyce. „Rozbudowane formy prowadzą słuchacza od lirycznych, skupionych, niemal kameralnych fraz po pełne dzikiego napięcia kulminacje, w których improwizacja rozsadza ramy klasycznej, eleganckiej narracji – wyjaśnia genezę albumu Leszek Kułakowski. To nie jest album o Polsce: to współczesna Polska opowiedziana dźwiękiem. „Poland, My Homeland” to bardzo osobisty zapis współczesności, nie tej symbolicznej, lecz przeżywanej na co dzień, w której przyroda, relacje i współczesne napięcia społeczne splatają się w jedną formę. Kluczowym językiem tej opowieści jest jazzfonia-autorska synteza jazzu i muzyki klasycznej. Nie jest to jednak połączenie stylów, lecz nowa jakość, w której improwizacja współistnieje z rozbudowaną formą, a kompozycja pozostaje otwarta i pulsująca. To muzyka kontrastów: między ciszą a dzikim wrzaskiem, strukturą a spontanicznością, indywidualnym doświadczeniem a zbiorową pamięcią. To nie opis Polski, lecz jego dźwiękowe przetworzenie”.
Leszek Kułakowski to artysta o ogromnej wyobraźni muzycznej: kreatywnie eksperymentował ze swoją muzyką w licznych autorskich projektach, inspirował się Chopinem, folklorem kaszubskim, yassem, Trzecim Nurtem oraz rozlicznymi projektami „komedowskimi”. Jest zatem „Poland My Homeland” wyjątkowym, wielowymiarowym dziełem będącym osobistym zapisem otaczającej kompozytora rzeczywistości. Zamiast dosłownej narracji o Polsce, Leszek Kułkakowski wraz z zespołem i orkiestrą proponują muzyczną przestrzeń, w której splatają się doświadczenia codzienności: od kontemplacji natury, przez relacje międzyludzkie, po skomplikowane napięcia współczesnego świata. Jubileuszowy album L.Kułakowskiego honoruje także jego drogę twórczą oraz zdolność do redefiniowania form muzycznych. „Poland, My Homeland” to sesja poszukująca w muzyce nie tylko estetyki, ale i głębszego doświadczenia i emocjonalnych przeżyć, przestrzeni do refleksji, w której dźwięk staje się nośnikiem znaczeń wykraczających poza oczywistość.












