Kataloński pianista i kompozytor Marco Mezquida zrealizował, wraz z autorskim trio (Martin Meléndez – wiolonczela i Aleix Tobias – perkusja), album „Tactil” zapraszając także do współpracy znakomitych gości: wokalistki Celeste Alías i Felice oraz perkusjonistkę Celię Gala. Marco Mezquida należy do tych europejskich wirtuozów, którzy z magii jazzu, impresyjnej melodyki i pogodności rytmów potrafi stworzyć brzmienie i nastrój wymykający się typowym, fortepianowym zachwytom. Co ciekawe, stylistyka muzyki granej i komponowanej przez Marco Mezquidę daleka jest od modnego, fortepianowego trendu „ECM sound” oraz rozleglej „Scandinavian touch of piano jazz”. Jego kreatywna muzyka zawiera w sobie zarówno wpływy Keitha Jarretta, Billa Evansa i Paula Bleya, jak i Rachmaninowa i Schuberta, łączy różne gatunki, w tym jazz, a także oryginalne, autorskie podejście do Ravela, Handla czy Chopina; bawi się nastrojem flamenco czy popularnej muzyki latynoskiej ze szczególnym uwielbieniem dla stylistyki ( teraz także kreowanej w autorskim trio) łączącej jazz i flamenco. Marco Mezquida jest popularnym artystą a The Association of Jazz Musicians and Modern Music of Catalonia nagradza go rokrocznie ( w tym roku już po raz czwarty) prestiżowym tytułem Muzyka Roku. Kataloński pianista jest także utalentowanym kompozytorem oraz improwizatorem, a jego gra jest wyrafinowana, intensywna i błyskotliwa. Jego gra oraz charakterystyczny i nowoczesny styl zjednują mu entuzjastów na całym świecie ( był gościem prestiżowych estrad np. Marciac Jazz Festival, Budapest Music Center, Conde Duque of Madrid, Jazzaldia, konwencji Jazzahead , San Francisco Jazz Festival i Jazz in the Factory w Sao Paulo oraz znamienitych sal koncertowych np. Kölner Philharmonie czy ORF Auditorium w Wiedniu). Pojawiał się w recitalach solowych, z autorskimi grupami, z zespołami Giulia Valle Group, Raynald Colom Quartet i Albert Cirera Quartet, zapraszał do swoich projektów Lee Konitza i Billa McHenry’ego. Pianista doskonale odnajduje się w najróżniejszych konfiguracjach prezentując swój talent oraz muzykę poddawana inspiracjom jazzu, impresjonizmu, flamenco, przebojowej melodii oraz swobodnej improwizacji.
Album „Tactil” zrodził się z fundamentalnego pragnienia: odzyskania emocjonalnego wymiaru muzycznej ekspresji. W świecie, w którym dźwięk wydaje się niematerialny i skazany na zanik zaraz po powstaniu, Marco Mezquida przypomina nam, że muzyka to także kwestia skóry, wibracji i kontaktu. Muzyka nabiera kształtu poprzez fizyczne gesty: uderzenia fortepianu, szarpanie lub granie smyczkiem strun, głaskanie lub perkusję błon. To także doświadczenie dziesięciu lat wspólnych projektów w autorskim trio, Sesja to także deklaracja miłości do życia, do skóry, do dźwięku i do wszystkich ludzi. Dzieło zrodzone równo z najjaśniejszej radości, jak i z najgłębszego smutku. „Nigdy nie kochałem tak mocno. Nigdy nie płakałem tak mocno w środku. Nigdy nie żyłem tak intensywnie” – deklaruje wrażliwy pianista. Oferuje przy tym żywe świadectwo braterstwa, światła i wspólnych emocji. Album jest przesiąknięty złożonością współczesnego świata. W swoich notatkach Marco Mezquida odnosi się do okrucieństw i niesprawiedliwości, których byliśmy świadkami w ostatnich latach, w szczególności do przemocy wobec Palestyńczyków w Strefie Gazy. „Część mnie umiera każdego dnia” – pisze, wstrząśnięty obrazami i bezradnością w obliczu cierpienia cywili. Im, ich godności, ich upragnionej wolności, dedykuje ten album. W obliczu tak wielkiego bólu muzyka stała się schronieniem, siłą napędową i niezbędną koniecznością”.












