EmilJa to pseudonim artystyczny Emilii Pawłowskiej – wokalistki, autorki tekstów oraz  kompozytorka, która powraca albumem „Dziewczynnik” jako dojrzała artystka. Jej poprzedni album „Niebo nad jeziorem” zdobył uznanie krytyków i słuchaczy, ale dopiero  „Dziewczynnik”  artystka traktuje jako swój pełnowymiarowy, świadomy debiut.  EmiliJa w swojej twórczości nawiązuje do takich artystek jak  Joni Mitchell czy Becca Stevens, a dzięki niezwykłej charyzmie i umiejętności przekazywania emocji, potrafi wzruszać oraz energetyzować ogromnymi pokładami pozytywnej energii. „Dziewczynnik” to więcej niż muzyka: to zapis emocji, obserwacji i przemian  zachodzących w każdej kobiecie podzielony symbolicznie na cztery pory roku.  Sesja muzycznie balansuje pomiędzy indie-popem, amerykańskim gitarowym folkiem, jazzem i alternatywą, „Precyzyjne określenie w jakim świecie muzycznym EmilJa się porusza, jest na tyle niejednoznaczne, że samo w sobie powoduje, że jest dla mnie interesująca – wspomina producent i saksofonista Ryszard Wojciul. Jej przekaz jest uniwersalny i mądry. Pokazuje kobiecość dojrzałą i budującą”.

Do realizacji albumu EmilJa zaprosiła zespół wytrawnych muzyków: Macina Olaka  (odpowiedzialnego za warstwę kompozycyjną płyty), Ryszarda Wojciula, Krzysztofa Szmańdę, Macieja Szczycińskiego.  Do współpracy nad tekstami artystka zaprosiła poetki kilku pokoleń: Magdalenę Szpunar, Anię Szucę i Alinę Rzepecką. To zestawienie, w połączeniu z jej autorskimi utworami, zbudowało szczerą opowieść o byciu dziewczyną na różnych etapach życia – bez patosu i tabu. „Chcę przyjrzeć się kobietom, cichym bohaterkom małych miejscowości, które niosą w sobie siłę, czułość, doświadczenie i odwagę – wyjaśnia genezę sesji EmilJa. Chcę opowiedzieć o ich zasobach, miejscu w świecie, potrzebach godności, odpoczynku i chwil tylko dla siebie. O tym, że zbyt często stawiają swoje pragnienia na końcu listy. To zaproszenie do przestrzeni serca: tak nazywam to miejsce w nas, w którym czujemy się wolni, najwspanialsi na świecie, swoi kochani. To jedna wielka dawka miłości i akceptacji, których potrzebuje każdy z nas, by się otworzyć. By przyjrzeć się sobie z pełną uczciwością, bez oceniania i cenzurowania. Dobrze wiem, że taka podróż wymaga odwagi, sama ją odbyłam„.

Dionizy Piątkowski