Paulo Morello jest uważany za jednego z najbardziej wszechstronnych gitarzystów. Występował na najbardziej prestiżowych europejskich i południowoamerykańskich festiwalach jazzowych, często u boku laureata nagrody Grammy, Leny’ego Andrade, i pioniera bossa novy, Johnny’ego Alfa. Był muzykiem trio legendarnego Jimmy’ego Smitha, podczas jego ostatniej europejskiej trasy koncertowej. Ze swoim Hammond Eggs Trio koncertował z Randy’m Breckerem i Bobem Mintzerem. W ramach projektu „Night of Jazz Guitars” grał z takimi legendami gitary, jak Larry Coryell i Pat Martino. Współpracował również z Paulem Kuhnem, Billym Cobhamem, Airto Moreirą, Ivanem Linsem, Raulem de Souzą, André Ceccarellim, Martinem Taylorem, Jimem Mullenem, Donem Menzą, Howardem Aldenem, Robertą Gambarini oraz orkiestrami. Na estradach Europy pojawia się wraz ze swoim kwartetem Sambop, w trio – z belgijską legendą gitary Philipem Catherine oraz w duecie – ze szwedzkim gitarzystą Ulfem Wakeniusem. Realizując nowy album „Moving” gitarzysta zaprosił do współpracy Svena Fallera, który zdobył uznanie za swoją melodyjną grę na kontrabasie. Po studiach w Mannes College of Music w Nowym Jorku współpracował z Larry’m Coryellem, Charliem Mariano, Ulfem Wakeniusem i Konstantinem Weckerem. Wirtuozem w trio jest Mauro Martins – perkusista i basista z Kurytyby (Brazylia), który mieszka w Europie od ponad 20 lat. Z niepowtarzalnym groovem występował z Airto Moreirą, Luisem Ecą, Toninho Hortą, Philem Collinsem, Raulem de Souzą, Chico Cćsarem, Jovino Santosem Neto, Richardem Galliano i Tanią Marią.
Album „Moving” odzwierciedla energię funkowego, bluesowego utworu tytułowego, otwartość na nowe ścieżki, a przede wszystkim eksplozje talentu Morello. Oznacza również muzykę, która swobodnie porusza się między gatunkami i bezpośrednio dotyka słuchacza. Dla znawców jazzu jest to dodatkowe subtelne nawiązanie: w połączeniu z wizerunkiem zrelaksowanego, dynamicznego muzyka na okładce, tytuł nawiązuje do „Movin’ Wes”, legendarnego albumu wielkiego Wesa Montgomery’ego, którego kunszt gitarowy Paulo Morello kontynuuje i pielęgnuje. Ale to nie jest typowy album koncepcyjny, a raczej muzyczna migawka ulubionych utworów, spotkań i inspiracji. To album, który śpiewa i swinguje, bo tworzy go znakomite trio Morello, Martins i Faller – przyjaciele i partnerzy muzyczni od wielu lat. To zaufanie pozwala im podejmować ryzyko, otwierać przestrzenie i cieszyć się ciszą. Czasami gitara wysuwa się na pierwszy plan, czasami się cofa, pozwalając basowi i perkusji zabłysnąć. Bo – jak zaznaczył prestizowy Algemeine Zeitung Munich „gitara Paulo Morello brzmi tak, jakby George Benson wylądował w Rio de Janeiro”.












