„… Niedawno pisałam o jazzie, o tym, co działo się na Strzeszynie podczas Enter Enea Festiwalu. Lubię ten gatunek muzyki. Tak samo jak fotografię. Też daje mi wolność interpretacyjną, kilkuwektorową. Ciągle nie mogę odżałować, że inny poznański festiwal – Era Jazzu – przeszedł do historii, choć rozumiem decyzję jego dyrektora, Dionizego Piątkowskiego. W tym roku realizował jeden projekt, który kiedyś był pomysłem „równoległym”: Czas Komedy.

Ale nadal była wręczana Nagroda Ery Jazzu, przyznawana od dziesięciu lat młodym muzykom, dodającym „coś nowego” polskiej scenie. Wśród dotychczasowych laureatów znaleźli się między innymi Dawid Kostka, Kacper Smoliński, Adam Zagórski z Kubą Skowrońskim, Dawid Tokłowicz, Piotr Scholz, Damian Kostka, a ostatnio Izabella Effenberg. Ich nowe nagrania, pochodzące z ostatnich albumów, wypełniły drugą płytę z serii „Antologia Nagrań Poznańskiego Jazzu – Era Jazzu Prize”, wymyśloną i przygotowaną przez Dionizego Piątkowskiego, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Jest to pięknie skomponowana płyta. Tak, płyty też można komponować. Różnorodna muzyka tworzy wysmakowaną całość. Każdy utwór jest na swoim miejscu – miejscu idealnym dla niego. Ale przy okazji, słuchając jej po raz kolejny i kolejny, wzmaga się smutek, bo… No, to już napisałam kilka razy: brakuje mi tych koncertów, choć jeszcze rok nie minął od zamknięcia festiwalu. A ponieważ stało się to tak niedawno, więc ciągle się łudzę, ciągle trwam w nadziei, że dwudziesta piąta edycja nie była ostatnią, że stanie się jakiś cud i znowu spotkamy się w Auli Uniwersyteckiej albo Zamku, by klaskać i bujać się w zgodzie z rytmem perkusji, poczuć flow, odlecieć w „świat ułudy”, który czasami ratuje nas przed zbyt doskwierającą rzeczywistością. Tak, dobrze jest się wyalienować na chwilę, wzbogacić swój pejzaż wewnętrzny w sposób nieoczywisty i zaskakujący. To nic złego”.

Anna Kochnowicz Kahn (C) / https://kulturaupodstaw.pl/sztuka-i-okolice-krajobraz-wewnetrzny/

 

Dionizy Piątkowski