Docierają do mnie  nowe albumy ECM Records,te specyficzne CD-jaskółki z tym oczywistym „brzmieniem powyżej ciszy”. Szukajcie ich także a już szczególnie polecam kwartet Louis Sclavisa  – „Silk and Salt Melodies, sugestywny „The Half-Finished Heaven” charyzmatycznej wokalistki Sinikka Langrland, rozbudowana suitę „Unerground Orchestra” saksofonisty Chris Pottera (m.in.  z Mark Feldmanem i Craig Taborn), celtyckiego harfistę Robin Williamsona („Trusting In The Rising Light”), grupę pianisty Davida Virellesa (“Mboko”),trio Ketila Bjornstada (“A Passion for John Donne”), argentyńskiego wirtuoza gitary Pablo Marqueza (“El Chichi Bien Temperado”), skandynawskiego skrzypka  Nilsa Oklanda ( “Lumen Drones”),wymykajace się jakiejkolwiek klasyfikacji nowe albumy The Hilliard Ensemble ( ‘Transeamus”),trio  Tre Voci , wspaniałej wiolonczelistki Anji Lechner  (“Moderato Cantable”) oraz  przepięknych “Songs From Thessaloniki” formacji Savina Yannatou. Dodam do tego zestawu perełlki klasycznego  ECM-jazzu : „Songs For Quintet” kwintetu Kenny’ego Wheelera, „Break Stuff” trio Vijay Iyera, impresyjny duet Eberhard Weber-Ack van Rooyen ( „Encore”),ultra nowoczesne „Made in Chicago” legend AACM kierowanych przez Jacka De Johnetta, „In Maggiore” trębacza Paolo Fresu i bandeonisty Daniele di Bonavenrury, piękny „Trees Of Light” trio Andersa Jormina i „Midwest” subtelnego kwintetu trębacza Mathiasa Eicka oraz przebojowego  „A Clear Midnight” kwintetu pianistki Juli Hulsmann ( ze śpiewającym Theo Blackmannem) z kompozycjami Kurta Weila (!). Polecać to wszystko to mało….Sluchać, słuchać, słuchać !

Dionizy Piątkowski