Swoim nowym albumem „In The Still Of The Night” legendarny Scott Hamilton kontynuuje imponującą, 50-letnią karierę, debiutując tym razem z niemieckim kwartetem (Tizian Jost -wibrafon, Bernhard Pichl – fortepian, Rudi Engel – kontrabas i  Michael Keul -perkusja). Amerykański saksofonista po raz kolejny prezentuje swój niezwykły talent do odkrywania zapomnianych perełek z historii jazzu i nasycania ich świeżym, tętniącym życiem brzmieniem. To rzadko spotykana przyjemność słuchania jazzu granego z tak niewymuszoną elegancją i swobodnym swingiem.

Scott Hamilton jest weteranem mainstreamowego jazzu. Jako nastolatek wybrał saksofon tenorowy a za źródło wiedzy o grze na tym instrumencie posłużyły mu głównie płyty z kolekcji  ojca. Nagrali je jazzmani popularni w latach 30-tych i 40-tych, tak więc Scott zafascynował się przede wszystkim stylistyką np. Bena Webstera i Lestera Younga. Publiczność przeświadczona, że styl ten odszedł już w zapomnienie, zaś wykonawcy przeszli do lamusa, przyjęła młodego ‘websterowskiego’ saksofonistę entuzjastycznie. Scott Hamilton pracował głównie w Nowym Jorku, grając często wraz z trębaczem Warrenem Vache. Pod koniec lat 70-tych sukcesy Hamiltona sprawiły, że zaczął grać z wieloma czołowymi jazzmanami, pojawiać się na największych festiwalach, w prestiżowych salach koncertowych i klubach, zarówno w USA jak i w Europie. Sukcesy te  przysporzyły mu – niestety – wielu problemów (depresja, nałogi). Na początku lat 80-tych przezwyciężył jednak kłopoty i nałogi wracając do  „manierycznej gry i stylistyki Webstera”.  Większość swych płyt i koncertów nagrał pod własnym nazwiskiem, pojawiał się jednak także jako sideman w  zespołach Benny’ego Goodmana, Woody’ego Hermana (z big bandem tym odwiedził m.in. Poznań), Warrena Vache, Johna Buncha i Billa Berry’ego. Brał udział (obok  trębacza Ruby’ego Braffa) w czasie nagrania słynnego albumu  „ A First”,  nagrał z Charliem Byrdem „ It’s A Wonderful World” a na albumach „Back To Back” i „Scott’s Buddy” wystąpił w duecie z weteranem saksofonu tenorowego Buddy’m Tate’m.  Wśród licznych albumów na szczególną uwagę zasługują z pewnością także „The Swinging Young Scott Hamilton”, „ Scott Hamilton Is A Good Wind”, koncertowy “ Live At Concord’ 77”, “Body And Soul”, “Scott’s New Band In New York City”, For Duke”- z Billem Berry’m, “The Grand Appearance”, “Tenorshoes”, “Scott’ s Buddy – kolejny album z B. Tatem, Apples And Oranges”,  “Tour De Force” – z  B.Tate’m i Al Cohnem, “Close Up”, “The Newport Jazz Festival All-Stars”, Scott Hamilton Plays Ballads”,  “At Last “z Genem Harrisem, “ Groovin’ High”, “Organic Duke”, “After Hours. Swą popularność Scott Hamilton utrzymuję przez całe dekady i nadal cieszy się uznaniem wśród słuchaczy i krytyków. Jest także aktywny jako lider i główny solista w zespołach typu all-stars, (Newport Jazz Festival All-Stars czy Concord Superband).

In The Still Of The Night” – debiut Scotta Hamiltona w kwintecie prezentuje ekscytujący program ze znanymi i rzadko słyszanymi tematami w zachwycającym połączeniu saksofonu tenorowego i wibrafonu. Jeśli istnieje dziś w jazzie brzmienie saksofonu, które potrafi zatrzymać czas na chwilę, to jest to brzmienie Scotta Hamiltona. Dzięki swojemu charakterystycznemu brzmieniu i licznym nagraniom z pięciu dekad, pozostawił trwały ślad w głównym nurcie jazzu i jest powszechnie uważany za legendę. Mistrz niuansów, z łatwością łączący w swojej grze potężną obecność z elegancką lekkością, głęboko zakorzenioną w melodyjnym bogactwie swingu. Tytułowy utwór albumu, standard Cole’a Portera „In the Still of the Night” emanuje klasycznym bluesem, podobnie jak „The Prophet Speaks” – kompozycja legendarnego wibrafonisty Milta Jacksona. Scott Hamilton rzuca również światło na mniej znane postacie: niemal zapomniany saksofonista Lucky Thompson powraca do łask dzięki świeżemu spojrzeniu na swoją kompozycję „The World Awakes”, w rzadko słyszanej balladzie „Angel Face” Hanka Jonesa ujawnia się niepowtarzalny urok saksofonisty a jego ciepły, zachęcający ton zdaje się stworzony do takich ballad. W programie sesji znalazły się także ponadczasowe „Soul Eyes” Mala Waldrona i „Django” – klasyk Modern Jazz Quartet.

Sesja dla GLM Music to jednak coś więcej niż solowy występ legendy. To  owoc wieloletniej muzycznej przyjaźni amerykańskiego saksofonisty z niemieckimi muzykami: od 2009 roku Bernhard Pichl (fortepian), Rudi Engel (kontrabas) i Michael Keul (perkusja) tworzą niezwykle swingujący, rytmiczny kręgosłup dla wrażliwej poezji dźwiękowej Scotta Hamiltona. Muzyczna intymność zespołu jest wyczuwalna w każdym takcie a wspaniała harmonijna interakcja saksofonu i wibrafonu (gościnny udział Tiziana Josta) nadaje muzyce wyjątkowego, niepowtarzalnego charakteru. Scott Hamilton niewątpliwie należy do grona wielkich gawędziarzy na saksofonie tenorowym, mocno opierając się na tradycji kultowych mistrzów jazzu swingowo-tenorowego, takich jak Ben Webster, Coleman Hawkins, Lester Young i Zoot Sims. Nagrania łączą  gustownie zagraną, elegancką improwizację z swingującym pulsem i dynamiką, tworząc ponadczasowo piękny jazz.

Dionizy Piątkowski