Koncertowa trasa klubowa Ery Jazzu w 2011 roku przestawiała, po raz pierwszy w Polsce, legendarne trio The Holmes Brothers. Koncerty w warszawski Palladium, w poznańskim Blue Note, łódzkiej Wytwórni, krakowskim King Lizard i klubie Ucho w Gdyni zgromadziły nadkomplet publiczności, która nie tylko wiwatowała i z entuzjazmem witała legendarnych bluesmanów. The Holmes Brothers to ceniony zespół bluesowy, z rekordową ilością nominacji oraz laurami do „bluesowych Oscarów” czyli nagród Blues Foundation & W.C. Handy Award. Uwielbiane w USA trio braci Holmes nie koncertowało dotąd w Polsce, więc każdy z ich koncertów wzbudzał ogromne zainteresowanie.Pięć klubowych koncertów Ery Jazzu to była doskonała okazja poznać autentyczną muzykę amerykańskiego Południa, slumsów Chicago oraz folkowego jazzu. „To był jeden z najlepszych koncertów – pisał Tomasz Janas/ Gazeta Wyborcza. The Holmes Brothers wystąpili w ramach Ery Jazzu, budząc ogromny entuzjazm bardzo licznie zgromadzonej publiczności. Sędziwi The Holmes Brothers pokazali, że blues jest źródłem inspiracji i spoiwem wszystkich muzycznych stylów. Wypełniona do ostatniego miejsca sala klubu żywo reagowała na wzniosłe gospelowe hymny i bluesowe, tęskne wyznania i żale”.
Z ogromnym sentymentem słucham zatem szczególnego album: „One Step Ahead Of The Blues” to jeden z ostatnich dokumentów koncertowej działalności braci Holmes. Sesję firmuje 87-letni Sherman Holmes, który spędził prawie siedem dekad tworząc muzykę zakorzenioną w bluesie, soulu i gospel, a album „One Step Ahead Of The Blues” czerpie z każdego kilometra tej niezwykłej podróży. Wieloletni basista i wokalista Holmes Brothers wnosi swoje niepowtarzalne ciepło do kolekcji, która oddaje hołd muzyce, którą tworzył ze swoimi zmarłymi kolegami z zespołu, dając mu jednocześnie mnóstwo przestrzeni na opowiedzenie kolejnego rozdziału własnej historii.
The Holmes Brorhers tworzyli dwaj śpiewający bracia: basista Sherwood, gitarzysta i pianista Wendell, oraz perkusista Popsy „ the Holmes ” Dixon. Wszyscy wychowali się w niewielkim miasteczku Christchurch w Wirginii. Nad edukacją muzyczną synów czuwali rodzice, nauczycieli lokalnej szkoły. Obaj, od najmłodszych lat uczestniczyli w nabożeństwach, słuchając hymnów i innych pieśni religijnych w kościele, a kiedy osiągnęli odpowiedni wiek, zaczęli również aktywnie muzykować w swojej kongregacji. Oprócz śpiewania w chórze uczyli się też gry na instrumentach: Sherman na klarnecie i pianinie, a Wendell na trąbce, organach i gitarze. Interesowali się nie tylko tradycyjnymi hymnami niedzielnych nabożeństw u Baptystów, ale także zauroczeni byli bluesami Jimmy’ ego Reeda, Juniora Parkera i B. B. Kinga. Od samego początku potrafili pogodzić estradowe sprzeczności, gdy w niedzielę, w kościele wychwalali śpiewem Najwyższego , by w nocne weekendy przygrywać w lokalnych knajpach. Bruce Iglauer, producent chicagowskiej oficyny Alligator Records oraz twórca sukcesu Trio, twierdzi wręcz, że „ oni nie wyrośli słuchając jedynie bluesa, albo gospel czy R & B albo country lub rock 'n’ rolla. Oni wyrośli, tak jak wszyscy w czarnej Ameryce, słuchając tego wszystkiego”. Bracia Holmes oraz ich perkusista Popsy Dixon ( był w zespole blisko czterdzieści lat) swoją muzykalność i zainteresowania zawdzięczają przede wszystkim rodzinnej tradycji oraz środowisku w jakim się wychowywali. Sherman Holmes próbował nawet uporządkować swe muzyczne fascynacje studiując kompozycję oraz teorię muzyki w Virginia State University, ale w 1959 roku , po otrzymaniu oferty grania ( i śpiewania w chórku) w nowojorskim klubie i w popularnym wtedy zespole wokalisty Jimmy’ego Jonesa przerwał naukę i nie wrócił już na muzyczną uczelnię. Jego młodszy brat Wendel natychmiast po ukończeniu gimnazjum przeniósł się do Nowego Jorku i związał się z klubowym zespołem Hermana. Wspólnie występowali w różnych formacjach ( od jazzu po blues), by w 1963 roku założyć autorską grupę The Sevilles. Zespół nie zyskał wielkiej popularności, ale stał się dyżurnym zespołem towarzysząc w koncertach znanych i popularniejszych artystów. Koncertowali więc nie tylko z The Impressions, ale także z Jerry’m Butlerem i John’em Lee Hookerem. W 1967 roku, przy okazji jednego z klubowych koncertów spotkali w Nowym Jorku kumpla z Wirginii, perkusistę Popsy Dixona. Wspólne granie okazało się przełomowe dla muzyki i kariery braci Holmesów. ” Po zaśpiewaniu drugiej piosenki – wspomina po latach Wendell – wiedziałem, że Popsy jest naszym nowym bratem !”. Przez kolejną dekadę grywali okazjonalnie razem w najróżniejszych knajpach Ameryki. Wendel związany był dodatkowo zobowiązaniami estradowymi z zespołami Inez oraz Charlie Fox więc decyzja o starcie własnej, autorskie grupy czekać musiała aż do 1979 roku. Od tego roku w estradowym, nowojorskim obiegu zaczęło funkcjonować trio The Holmes Brothers.
Urodzony w New Jersey w 1939 roku i wychowany w Wirginii, Sherman Holmes rozpoczął karierę zawodową w 1959 roku jako członek-założyciel Holmes Brothers wraz ze swoim bratem Wendellem Holmesem i perkusistą Williem „Popsy” Dixonem. Po latach budowania lojalnej rzeszy fanów w Nowym Jorku i regionie trzech stanów, zespół podpisał (w 1989 roku) kontrakt z Rounder Records i ostatecznie rozpowszechnił swoją głęboko osobistą mieszankę bluesa, gospel, soulu, country i muzyki roots na całym świecie. Potem nastąpiło pięć albumów dla Alligator Records, a w 2014 roku trio otrzymało stypendium National Endowment for the Arts National Heritage Fellowship, najwyższe w kraju wyróżnienie dla tradycyjnych artystów. Śmierć Dixona i Wendella Holmesów w 2015 roku położyła kres tej niezwykłej passie, ale Sherman kontynuował tworzenie muzyki. Założył The Sherman Holmes Project i wydał w 2017 roku album „The Richmond Sessions”, kontynuując ducha zespołu i jednocześnie budując własną muzyczną tożsamość. Teraz albumem „One Step Ahead Of The Blues” kontynuuje tę podróż z producentem Andreasem Wernerem, który po raz pierwszy spotkał Holmes Brothers na koncercie w Zurychu w 2004 roku i ponownie nawiązał kontakt z Shermanem podczas International Blues Challenge w Memphis w 2019 roku. Werner otacza Holmesa imponującym zespołem, w skład którego wchodzą Blind Boys of Alabama, nominowany do nagrody Grammy autor tekstów Mark Narmore, Funky Chester Rhythm Section oraz „Honorary Holmes Sisters” – Catherine Russell, Joan Osborne, Amy Helm i Ada Dyer. Andreas Werner i autor tekstów Jon Tiven napisali tytułowy utwór specjalnie dla Holmesa, a jego idea bycia „o krok przed bluesem” uchwyciła coś istotnego o muzyku, który poniósł ogromną osobistą stratę, nie pozwalając, by go ona uciszyła. Gospelowe podstawy Shermana Holmesa pozostają w centrum jego śpiewu, połączone z tradycjami bluesa, soulu i korzeni, które zgłębiał przez całą swoją karierę. Jego głos pozostaje ciepły, ekspresyjny i natychmiast rozpoznawalny, a starannie dobrani muzycy i wokaliści wokół niego dają utworom przestrzeń do oddychania, nostalgii oraz podziwiania.












