Kalifornijski saksofonista, kompozytor i producent Wes Smith od lat doskonale odnajduje się w stylistyce  soulu, funky,  jazzu i pop koncertując z takimi ikonami estrady, jak Stevie Wonder, Booker T. Jones, Poncho Sanchez czy Justin Timberlake. Nagrywał taże dla takich gwiazd jak Pharrell Williams i Robin Thicke a nawet wystąpił w nagrodzonym Oscarem filmie „Whiplash”. Teraz albumem „We, The Funky” wkracza na scenę jako lider zespołu, gromadząc gwiazdorski skład, aby uczcić ludzi, miejsca i historie, które ukształtowały jego drogę.

Radosny, osobisty i głęboko zakorzeniony w rytmie groove album łączy jazzową wrażliwość Wesa Smitha z pulsem funky i soulu z Los Angeles. To artystyczna deklaracja, która zdefiniowała jego karierę. Do autorskiego pomysłu saksofonista zaprosił znakomitych i znanych, amerykańskich muzyków, takich  jak perkusista Donald Barrett (Lady Gaga), trębacz Maurice „Mobetta” Brown (Silk Sonic) i klawiszowiec Sam Barsh (Kendrick Lamar, Anderson Paak). Do tego armia muzyków, którzy z entuzjazmem odpowiedzieli saksofoniście (między innymi  Frank Abraham, Christopher Bautista, Michael Cottone, Erik Hammer, Adam Hawley, Justin Kirk). Razem wnieśli nie tylko melodyjnie odczytali kompozycje, ale także energię oraz  improwizacyjny ogień do świata dźwięków Wesa Smitha/ „Mój czas w Los Angeles był dla mnie łaskawy – mówi Wes  Smith. Ta płyta opowiada o blasku i radości tego doświadczenia – i o relacjach, które uczyniły moją muzyczną podróż tak wyjątkową. Przeszedłem przez karierę muzyczną, która jest wyjątkowa, zaskakująca, nowoczesna i całkowicie moja. Mam nadzieję, że ten album również tak brzmi”.

We, The Funky” przechodzi zatem od momentów głębokiej refleksji do nieskrępowanego groove’u. „Baby Steps” uchwyca niepewność i radość nowego ojcostwa, podczas gdy „Sunrises” wyraża wytrwałość i wiarę poprzez wznoszące się łuki melodyczne. Tytułowy utwór to z kolei beztroska celebracja, ukłon w stronę sekcji rytmicznej, która stanowi fundament brzmienia  muzyki  Wesa Smitha oraz nieprzemijającego ducha kolektywnej kreatywności. Choć rytmiczna energia  jest na pierwszym planie,  Wes Smith postrzega „We, The Funky” jako mocno zakorzeniony w tradycji jazzowej album, pełen mocnych melodii, harmonicznej głębi i inspirującej improwizacji. Każdy utwór prezentuje inny zespół i nastrój bo formacje  Wesa Smith wnoszą swoją charakterystyczną wszechstronność i ciepło do każdej kompozycji oraz jej kolektywnego odczytania.

Dionizy Piątkowski