Urodzony w Wielkiej Brytanii hinduski gitarzysta i kompozytor Jay Matharu wkracza na scenę ciekawym  albumem „Disillusion” – ukłonem w stronę tradycji  fussion-jazzu. Gitarzysta, obecnie mieszkający w Uppsali w Szwecji, to wszechstronny muzyk, poruszający się między jazzem, rockiem progresywnym i indyjskimi wpływami klasycznymi. Oprócz solowej twórczości Jay Matharu eksperymentował w improwizującym trio Dissonant Distance  oraz w zespole metalowym Liv Sin. Sesją „Disillusion” przenosi te doświadczenia w bardziej skoncentrowane środowisko tworząc wyraźny fundament dla swojej twórczości w jazzie fusion.

Choć „Disillusion” to przede wszystkim projekt solowy, sesja zawiera także saksofon, bas i perkusję, a każdy z muzyków nagrywał zdalnie, z własnej przestrzeni. Rozproszony proces nagrywania wzmacnia wrażenie otwartości albumu, jednocześnie umożliwiając szczegółową interakcję i szeroki zakres dynamiki. Wątki muzyczne łączą się w osobistym, introspektywnym projekcie ukształtowanym przez improwizację, skupienie na melodyce i rytmiczny detal. „Disillusion” jest także efektem studiów magisterskich Jay’a Matharu z zakresu wykonawstwa muzycznego i odzwierciedla okres kreacji artystycznej muzyka. Każdy z utworów na albumie eksploruje odrębną przestrzeń emocjonalną: od napięcia w „Atrophy” i otwartości w „Bare” po refleksyjny spokój w „Shruti” i poczucie zamknięcia w „Bittersweet”. Zamiast sztywnego albumu koncepcyjnego „Disillusion” rozwija się jako seria połączonych stanów, osadzonych w doświadczeniu instrumentalisty budowanych na improwizacji. Początkowe pomysły Jay’a Matharu rozwijały się poprzez eksperymentalną grę a kompozycje ewoluowały organicznie, zachowując jednocześnie charakter swoich pierwszych wersji. Ta równowaga między strukturą a swobodą przewija się przez cały album, a Jay Matharu przedkłada ekspresyjne frazowanie oraz interakcję nad techniczny popis. Jego gra na gitarze opowiada się między płynnymi liniami melodycznymi, warstwowymi fakturami harmonicznymi i rytmicznymi pasażami, często czerpiąc zarówno z formatu jazzowego, jak i tonalnego języka indyjskiej muzyki klasycznej. Kluczowy moment pojawia się w utworze „Chalo” – hołdzie dla zmarłego mentora Matharu, sitarzysty Pandita Sanjaya Guhy.

Dionizy Piątkowski