Australijsko-kanadyjski kwartet Open Thread powraca z „Waiting Music”- bogatym w faktury nowym albumem, który ukazuje ewoluującą energie czterech wyjątkowych improwizatorów: Julien Wilson -saksofon tenorowy, Peggy Lee – wiolonczela, Theo Carbo –gitary,  Dylan van der Schyff – instrumenty perkusyjne. Album jest rezultatem współpracy muzyków, zrodzonej z serii improwizowanych występów w Melbourne w 2023 roku, i łączy hymniczne melodie, eksploracyjne improwizacje i zmieniające się rytmiczne pejzaże. Traktując kompozycję jako otwarty proces, a nie stały cel, brzmienie zespołu opiera się na wspólnym muzycznym języku słuchania, zaufania i kolektywnej eksploracji. Płyta „Waiting Music” została nagrana w ciągu jednego dnia, w czerwcu 2025 roku w The Warehouse w Vancouver, po dużej trasie koncertowej w Kanadzie, z koncertami w Montrealu, Toronto, Hamilton, Ottawie i Vancouver. Podczas trasy zespół eksplorował i udoskonalał nowy materiał, rozwijając podejście oparte na współpracy. W Open Thread obowiązki kompozytorskie są dzielone między wszystkich muzyków i każdy z nich wnosi odrębne pomysły, które są przekształcane poprzez  kolektywną współpracę i improwizację. Sesja rozwija się zatem jako seria ewoluujących pokładów dźwiękowych: kanciaste linie unisona przechodzą w psychodeliczne solówki, delikatne miniatury nawiązują do kameralnej prostoty Erika Satie’go, a rozbudowane utwory, takie jak „Sumud”  (nazwany tak od palestyńskiego słowa oznaczającego wytrwałość) wykorzystują nieparzyste rytmy i elektroakustyczne faktury, by poprowadzić słuchacza przez nieustannie zmieniający się muzyczny pejzaż. Tytułowy „Waiting Music” ustanawia ton zapadającym w pamięć dwuakordowym ostinato gitary, gdzie indziej anarchiczna energia „God’s Little Prefect” kontrastuje z rozświetloną słońcem kolistością „From the Deck”, a utwory takie jak „Pocket Rocket”, „Travelling Home” i „Prince of Spoons” płynnie poruszają się między liryzmem, porywającymi rytmami i oniryczną abstrakcją. Muzyka porusza się między przestrzennymi nastrojami a rytmicznymi pasażami.

Dionizy Piątkowski