To dość symptomatyczne, że znakomite polskie trio fortepianowe RGG – mimo ogromych sukcesów, doskonałych albumów oraz koncertów – nie przebiło się do elity europejskiego jazzu w wymiarze glorii oraz popularności na jakie z pewnością zasługuje. Paradoks ten w pełni rekompensują osiągniecia zespołu, rozległa dyskografia oraz niebanalne pomysły – jakie pianista Łukasz Ojdana, basista Maciej Garbowski i perkusista Krzysztof Gradziuk – w trio lub autorskich projektach – realizują. Jedno jest niezaprzeczalne i dla mnie oczywiste: RGG Trio to jeden z najważniejszych zespołów europejskiego jazzu !

RGG  zawsze ceniło sobie przede wszystkim niezależność i wolność twórczą, co wynika z założeń muzyki, którą uprawiają. Zespół nie idąc na żadne kompromisy w sposób niezależny, nieustannie kroczy drogą bezkompromisowości. Muzyka RGG wymyka się klasyfikacjom, bo członkowie zespołu unikają głównego nurtu, łatwych rozwiązań i oczywistego repertuaru. Łukasz Ojdana, Maciej Garbowski i Krzysztof Gradziuk konsekwentnie  tworzą własną wizję przestrzeni muzycznej, która w oczywisty sposób przekracza granice jazzu. Twórczość RGG nawiązuje do doświadczeń artystycznych wynikłych z obcowania z ekspresją artystów europejskich zapraszanych do współpracy z zespołem. To wspomnienie drogi od wydania płyty „Aura” poprzez wydawnictwa z udziałem Evana Parkera i Trevora Wattsa, a także Verneri’ego Pohjoli i Samuela Blasera. Szczególnie ważny był także dwuletni okres współpracy z Tomaszem Stańko, z którym trio tworzyło jego ostatni regularnie działający kwartet. RGG to zespół kreatywnych perfekcjonistów, którzy pojedynczy dźwięk, sposób jego wydobycia i jego kontekst brzmieniowy, traktują jako wartość samą w sobie .

Ciekawym zatem jest kolejny i wyjątkowy projekt „Planet Lem”, który łączy improwizowaną muzykę jazzową z recytacją fragmentów kultowej powieści „Solaris” polskiego pisarza i filozofa Stanisława Lema, jednego z najważniejszych przedstawicieli świata science fiction i futuryzmu. Narratorem  jest popularny aktor Robert Więckiewicz, który subtelną oraz elokwentną opowieścią wspaniale wtapia się w fakturę jazzowej opowieści. Sesja ta przypomina mi (choć w innej estetyce)  słynne projekty „jazz i poezja”, ze deklamacją wierszy do muzyki Krzysztofa Komedy. Sesja „Planet Lem” jest kreatywnym pomysłem, który zbliża  intelektualne przeslania Stanisława Lema do rytmu i struktury muzyki improwizowanej. Projekt jawi się także jako forma ciekawego, mądrego przekazu kraszonego ekspresyjnym, jazzowym i mocno improwizowanym komentarzem. To trudna sztuka łączenie dwóch światów, w których dyscyplina literackiego przesłania musi połączyć się z ekspresyjną improwizacją jazzu. Skoro jednak bohaterami są mistrzowie (Lem, RGG,Więckiewicz) rezultat musi być imponujący, choć – jak to w przypadku skromności trio RGG – niekoniecznie świeci komercyjnym blaskiem.

 

Dionizy Piątkowski