Pianista, akordeonista i kompozytor Ben Rosenblum zrealizował ciekawy album „The Longest Way Round”, trzecie i najbardziej osobiste wydawnictwo jego autorskiego zespołu Nebula Project. Kompozycje Bena Rosenbluma odnajdują tutaj głęboko osobistą introspekcję poprzez duchowy globalizm. W gronie Nebula Project kompozytor otacza się muzykami, którzy podzielają jego niespokojną ciekawość i wnoszą do tej eksploracyjnej mieszanki swoje różnorodne inspiracje i doświadczenia. To znakomici instrumentaliści: trębacz Wayne Tucker, saksofonista Jasper Dutz, gitarzysta Rafael Rosa, basista Marty Jaffe i perkusiści Ben Zweig, Gustavo Di Dalva i Brad Dulz. „Wybrałem nazwę zespołu – wspomina Ben Rosenblum wyobrażając sobie spiralną mgławicę. Jako muzycy, wszyscy jesteśmy zakorzenieni w improwizacji jazzowej i mamy doświadczenie w wielu różnych gatunkach. Ale poza tym, wszystkie te wpływy muzyki świata są na peryferiach, krążąc wokół tego fundamentu”. Nebula Project zadebiutował albumem „Kites and Strings”, trzecim albumem Rosenbluma w roli lidera. Po nim, w 2023 roku, ukazał się „A Thousand Pebbles”, który magazyn Down Beat okrzyknął „gobelinem, w który integralnie wplecione są dźwięki i style z Europy Wschodniej, północnej Brazylii, a także akcenty afro-karaibskie i celtyckie, nie wspominając o jego rodzinnym Nowym Jorku”.
Płyta „The Longest Way Round” jest inna, bardziej osobista. Ben Rosenblum przez wielel lat był wziętym muzykiem sesyjnym, koncertującym, między innymi, z laureatami nagród Grammy (Rickie Lee Jones i Catherine Russell) oraz współczesną indyjską piosenkarką Kiran Ahluwalią.Dzięki tym doświadczeniom odkrył, że najprostszą drogą do odnalezienia siebie są podróże. „Podczas podróży nieuchronnie natrafiasz na wszystkie elementy swojego charakteru i perspektywy, które są fundamentalnie związane z miejscem, w którym dorastałeś – wyjaśnia genezę albumu Ben Rosenblum. Po prostu wciąż napotykasz tę znajomą część siebie, bez względu na to, jak daleko się od niej oddalasz. Podczas mojej emocjonalnej podróży odkrywam, że niezależnie od tego, z jakich form muzyki świata czerpię, zawsze wracam do tych muzycznych fundamentów, które są wewnętrznie i nieuchronnie mną”.












