Charyzmatyczny, amerykański wokalista Curtis Salgado swoja przygodę z muzyką rozpoczął już w szkolnych programach muzycznych i teatralnych, by już jako lokalny artysta poddać się magii estrady, Przełomowym okazał się rok 1977, gdy spotkał Johna Belushi. Magia The Blues Brothers doprowadziła Curtisa Salgado na szczyt bluesa: był muzykiem The Robert Cray Band oraz wokalistą zespołu Roomful of Blues. Od 1987 roku gra i śpiewa we własnym, popularnym zespole. Album ”Legacy Rewind: Live In ’25” ukazuje Curtisa Salgado w znakomitej odsłonie dając poruszający, retrospektywny występ, który obejmuje jego karierę w R&B, funku, soulu i rock’n’rollu. To efekt nagrania na żywo z dwóch koncertów w The Triple Door w Seattle, które odbyły się 5 kwietnia 2025 roku. Dziesięć z trzynastu utworów pochodzi z obszernej listy projektów Salgado nominowanych do Blues Music Award i z nagrodzonych albumów.
„Setlista na płycie to zbiór utworów R&B, funku, soulu i bluesa, które sam napisałem lub wykonałem – wyjaśnia układ albumu Curtis Salgado. Niektórych z tych utworów nigdy nie wykonałem na żywo. Skompletowałem 15-osobowy zespół moich ulubionych muzyków, z którymi współpracowałem przez lata: próbowaliśmy tak dużo, jak tylko mogliśmy i na ile pozwalał nam czas. Po próbie generalnej w Portland, pojechaliśmy do Eugene, żeby zagrać koncert popołudniowy i wieczorny, jeden po drugim. Prawdę mówiąc, kiedy się skończyło, nie byłem pewien, czy dobrze zagraliśmy. Nie dość, że to było nowe doświadczenie dla nas wszystkich, to jeszcze Randy filmował wydarzenie, więc wszyscy odczuwaliśmy presję. Później, w studiu w Portland, moje wątpliwości okazały się bezpodstawne. Zespół gra rewelacyjnie. Nagranie brzmi niesamowicie, a energia jest wręcz namacalna. Czuć to. A groove na tym nagraniu? Cóż, nie dałoby się go przeciąć piłą łańcuchową”.
Album Legacy Rewind: Live In ’25” przepełnia potężna muzyka, która w pełni eksponuje wszystko, co Curtis Salgado potrafi robić najlepiej: jego wokal dumnie kroczy, krzyczy, błaga i jęczy, otoczony potężnym, nieustępliwym groovem zespołu. To może nie być album z nową muzyką, ale to klasyczna muzyka amerykańska, zagrana perfekcyjnie. Muzyka Salgado wznosi się na wyższy poziom, czerpiąc inspirację zarówno od muzyków,jak i od entuzjazmu publiczności.












