Niepowtarzalne brzmienie trio Die Drahtzieher umiejętnie splata wpływy trzech muzyków z Ravensburga, którzy stali się mistrzami gypsy-jazzu, czyli niezwykle popularnej odmiany swingowego jazzu i tradycji legendarnego Django Reinhardta. Trio tworzą gitarzyści Bobby Guttenberger i David Klüttig oraz kontabasista Kolja Legde. W pomysłowych aranżacjach te trzy instrumenty spotykają się na równych prawach, skomponowane z precyzją rytmiczną i harmoniczną. To tworzy złożone, niemal kameralne brzmienie, które niesie ducha „cygańskiego” swingu: głęboką melancholię z jednej strony i ognisty temperament z drugiej.
„Mer Diga Men” stanowiący muzyczny hołd dla przeszłości, teraźniejszości i przyszłości jest ich trzecim albumem. Die Drahtzieher składają mocny przekaz – muzycznie, emocjonalnie i kulturowo. Tytuł pochodzi z języka Sinti i Romów i oznacza „widzimy się”. Tutulowy utwór został skomponowany przez gitarzystę rytmicznego Bobby’ego Guttenbergera, który wykorzystał go, aby uczcić pamięć swojego zmarłego brata. Album wykracza jednak poza osobiste wspomnienia: łączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość w muzyczną narrację. Niepowtarzalne brzmienie Die Drahtzieher umiejętnie splata wpływy trzech młodych muzyków z Ravensburga, którzy dużo podróżowali i zafascynowani są kultura swingu, gypsy i jazzu. Instrumenty zespołu spotykają się w pomysłowych aranżacjach; głęboka melancholia i temperament spotykają się w niuansach muzyki cygańskiej, valse musette i inspirowanego latynoską muzyką bolero. Trio tworzy świeżą i kosmopolityczną tradycję brzmieniową swoich przodków. W sesji gościnnie pojawili się wybitni muzycy: węgierski wirtuoz gitary Tony Lakatoś oraz francuski gitarzysta Samson Schmitt co niezwykle wzbogaca harmonią gry muzyków oraz twoarz specyficznie romantyczną naturę tradycji „cygańskiego jazzu”.












