Dokładnie 60 lat  od nagrania  ukazał się   przepięknie wydany „Concert By the Sea” – album amerykańskiego pianisty-samouka Errolla Garnera.  Teraz w pełnej wersji trzech płyt CD  obejmującej wszystkie nagrania, jakie się wokół tej historycznej sesji przydarzyły (z pełnym zapisem koncertu oraz jedenastoma nowymi, niewydanymi do tej pory utworami ). Cały materiał został zremasterowany z oryginalnych analogowych materiałów i w takiej formie ukazał się po raz pierwszy w historii. „Concert By The Sea” to wciąż najlepiej sprzedający się jazzowy album fortepianowy oraz najlepszy wabik do polubienia jazzu.

Wirtuoz fortepianu, jazzman Erroll Garner (1921-1977) zawsze przeciwstawiał się wszelkim konwencjom. Był samoukiem, nie znał nut, grał z pamięci, swój niski wzrost rekompensował siedząc podczas gry na instrumencie na książkach  telefonicznych. Niewielu było takich, którzy w tym nagranym w 1955 roku w przebudowanym kościele w bazie wojskowej w Kalifornii koncercie widzieli kandydata na jazzowy album wszech czasów. Mimo że Garner nie uczył się gry na fortepianie. W wieku siedmiu lat grał już w audycjach jednej z rozgłośni radiowych w Pittsburghu. Gdy miał 14 lat został włączony do zespołu saksofonisty Leroy’a Browne’a. W 1944 przeprowadził się do Nowego Jorku gdzie najpierw przez dwa lata ogrywał się w trio Slama Stewarta a w 1947 roku miał okazję towarzyszyć Charliemu Parkerowi podczas jego słynnych „Cool Bluesowych” sesjach nagraniowych, występował (m.in. z Fate’em Marable’em) na profesjonalnej scenie  rodzinnego miasta. W 1944 roku  przeprowadził się do Nowego Jorku i zaczął ( z ogromnym powodzeniem)  występować w nocnych klubach (np. w  Rendezvous i Melody Bar), ale także typowo jazzowych klubach na słynnej 52nd Street ( np. w Tondelayo’s i Three Deuces). Przez jakiś czas grał w trio Slama Stewarta, wkrótce jednak utworzył własne grupę i przez resztę życia, nie licząc wyjątków sytuacji estradowych, występował jako lider tria lub solo. W kolejnych dekadach objechał z koncertami całą Amerykę, występował na kontraktach w najbardziej prestiżowych klubach i hotelach oraz był częstym gościem festiwali, radia i telewizji.

Erroll Garner nagrał wiele innych interesujących płyt, na czele z klasyczną „Concert By The Sea – żelazną pozycją wszystkich kolekcji płytowych. Mimo że Garner nigdy nie czytał nut, wymyślał bardzo chwytliwe tematy, jak „Misty” ( później z tekstem Johnny’ego Burke’a), który wszedł do kanonu wielkich standardów. W grze Garnera odzywały się czasem echa mocnej, orkiestrowej pianistyki  Earla „Fatha” Hinesa, i stylu stride, ale jego gra była tak indywidualna i oryginalna, że jego gra jest niezwykle charakterystyczna. Polega głównie na charakterystycznej partii lewej ręki podkreślającej puls mocnymi akordami blokowymi, na co nakładały się roztańczone, pozornie nie powiązane ze sobą figury prawej ręki ( składające się zarówno z pojedynczych dźwięków, jak i akordów). Inną cechą rozpoznawczą Garnera były często żartobliwe, pełne polotu wstępy, które często miały postać zamkniętych całości, miniaturowych kompozycji, które ni stąd ni zowąd, ale całkowicie logicznie, przechodziły we właściwy utwór. Paleta środków wyrazu, jakimi dysponował była bardzo szeroka: potrafił wyczarować z fortepianu zarówno bogate w barwy i emocje romantyczne ballady, jak i odważne, wartkie frazy w szybkich tempach. W środowisku przylgnął do niego przydomek „The Elf” , nie wiadomo czy ze względu na skromną posturę czy raczej na owe humorystyczne wstępy.  Erroll Garner dowiódł, że można być fenomenalnym muzykiem, grającym z gracją i elegancją niedostępną dla wielu „wykształconych” muzyków, pomimo ewidentnych braków w przygotowaniu teoretycznym. Braki te sprawiły, że nie chciano przyjąć go do związku muzyków w Pittsburgu, aż do 1956 roku gdy przyznano mu honorowe członkostwo.

Erroll Garner był pierwszym pianistą jazzowym( od czasów Fatsa Wallera), który trafiał także do publiczności nie słuchającej jazzu. Był przeto pierwszym jazzmanem, który zdobył tak ogromną popularność bez uciekania się do popisów wokalnych czy błazenad na scenie. Stworzył całkowicie odrębną kategorię stylistyczną: swingowy, pogodny, melodyjny przebój grany z gracją i humorem.

 

Dionizy Piątkowski