Wspaniały i subtelny zestaw jazzowych standardów prezentuje albumem „Randy’s Home” norweska wokalistka Hege Saugstad. To specyficzny hołd, jaki wokalistka składa wybitnej osobowości skandynawskiego jazzu, dziennikarce i promotorce Randi Hultin. Tytułowa kompozycja Phila Woods „Randy” była kiedyś prezentem dla Randi: wybitny amerykański saksofonista używał jednak „y” zamiast „i” w imieniu Randi, co czyniło ją w katalogu standardów „Randy”.

Randi Hultin to światowa osobowość sceny jazzowej, przyjaciel muzyków, organizatorka licznych festiwali ora koncertów. Randi współpracowała także z Hege Saugstad , zaprzyjaźniły się w jej rodzinnym hrabstwie Østfold w południowo-wschodniej Norwegii. Niestety, przyjaźń ta nigdy nie zaowocowała żadnym nagraniem. Życie Randi i Hede nabrało nagle nieoczekiwanego rytmu: Randi zmarła w marcu 2000 roku a Hege  zauroczona jazzową stylistyką zaczęła komponować i śpiewać własne, często wykraczające poza jazz, piosenki. Albumem „Randy’s Home wokalistka wraca do standardowego jazzu, który od lat był dla niej naturalnym, artystycznym środowiskiem. Do nowego pomysły pozyskała znakomity zespół (Hans Mathisen – gitara, Per Mathisen – kontrabas oraz Ole Petter Hansen Chylie – grającego na instrumentach perkusyjnych). Ustalenie repertuaru stało się sprawą banalną, bowiem główny zamysł sesji opierał się o standardy jazzu i muzyki rozrywkowej, w które wpleciono kompozycje Hege Saugstad („Look Into My Eyes”) i Phila Woods („Randy”) oraz zestaw wielkich, swingowych hitów : od „Misty” Erolla Garnera i „Moon River” Henry’ego Manciniego po „Summertime”,”I’ve Got A Drush On You” oraz „It Ain’t Necessary So” braci Gershwinów, „All Things You Are” J.Kerna i O.Hammersteina po „Too Darn Hot” Cole’a Portera.

Dionizy Piątkowski