Modny od dekad trend „classic nouve” jest w znacznej swej ekspansji opanowany przez pianistów, którzy solo lub w układzie klasycznego trio kreują brzmienie i nastoje zamykające się w klasycznej konwencji oraz artystycznej fantazji oraz improwizacyjnej pomysłowości. Mam tutaj na myśli nie tylko jazzową eksplozję „scandinavian touch of jazz”, ale także grono popularnych artystów (od Elliota Almera i Olivii Belli po wirtuozerskie popisy wiolonczelisty Stjepana Hausera i skrzypka Davida Garretta). Muzyka klasyczna (w przeróżnych nowych mutacjach) coraz śmielej wkracza także do mainstreamu szeroko rozumianej muzyki rozrywkowej. Wraz z tą ewolucją artyści sięgają po nowe brzmienia, łącząc tradycyjne kompozycje z elektronicznymi dźwiękami, jazzem lub regionalnym folkloryzmem. W świat ten wpisuję się zgrabnie polski duet: skrzypek Adam Roszkowski i jego brat, wiolonczelista i pianista Jan Roszkowski. Stworzyli ciekawy, ujmujący i kreatywny Roszko Brothers i odważnie prezentują się debiutanckim albumem „River Of Time”.
Bracia Roszkowscy dysponują doskonałym warsztatem oraz wykształceniem: Jan studiował wiolonczelę na nowojorskim Manhattanie, Adam w Królewskim Konserwatorium w Brukseli. Muzycy mają na koncie wiele ważnych laurów ( w tym nominacje do ICMA 2018 z płytą „Tria smyczkowe Karola Lipińskiego” dla legendarnej wytwórni Naxos), koncerty na renomowanych festiwalach (od EFG Jazz Festival po Vilnius Jazz Festival) oraz współpracę Adamem Bałdychem, Januszem Olejniczakiem oraz śpiewaczką operową Iwoną Sobotką. Jan Roszkowski jest także kompozytorem muzyki do filmu fabularnego „Defekt serca” Bogdana Kozuli. Teraz –jako formacja Roshko Brothers – zdecydowali się skierować ku kompozycji i autorskiej muzyce. Ich utwory to formy komponowane, w których poszukują swobodnej wypowiedzi na skrzypcach i wiolonczeli, tworząc subtelny dialog pomiędzy elektroniką a czarem instrumentów smyczkowych. Eksperyment jest integralną częścią ich języka muzycznego, a symfoniczne brzmienia budują filmową przestrzeń tworząc ciekawe, ilustracyjne pejzaże. Ich muzyka jest głęboko zakorzeniona w klasyce , ale zachwyca się także tajemniczą słowiańską melancholią. „W trakcie prób nad naszym projektem „Barox” w 2018 roku – wspomina Adam Roszkowski – zaczęliśmy odczuwać znużenie monotonią śrubowania intonacji w temacie Händla przewijającym się w „Passacaglii” Johana Halvorsena. Chcieliśmy wprowadzić do nich elementy elektroniki, aby nadać naszej muzyce nowy charakter, który mógłby płynnie przechodzić z klasycznych motywów w elektroniczne brzmienia”.
Roshko Brothers nie boją się eksperymentować, nie boją się przekraczać granic i bezkompromisowo budują nowe brzmienia i artystyczne skojarzenia. Ich muzyka to mieszanka tradycji i nowoczesności, która otwiera nowe muzyczne światy. Skrzypce i wiolonczela brzmią jak głosy przyszłości, opowiadając historie sięgają po nowe brzmienia, eksplorując elektronikę przestrzenną by w konsekwencji tworzyć nastój i emocje należne pięknu muzyki.












