Mój debiutancki album to podróż dla mnie bardzo osobista – wyjaśnia genezę albumu „Belair” wokalistka i wiolonczelistka Tamara Behler. Po raz pierwszy łączę to, co przez lata było rozdzielone: klasyczne wykształcenie wiolonczelistki i potrzebę wyrażania siebie poprzez głos. Gram i śpiewam  jednocześnie. To duże wyzwanie. I ogromna radość. Brzmieniowo? To połączenie jazzu, world music, klasyki i nuty słowiańskiego folkloru, w tle przenikają skandynawskie inspiracje Powstało coś, co trudno zaszufladkować. I tak jest dobrze”. Tamara Behler to wokalistka i wiolonczelistka, artystka o unikalnej ekspresji muzycznej, absolwentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie na kierunku wiolonczela klasyczna. Po ukończeniu studiów na ponad dziesięć lat odłożyła wiolonczelę, ale powróciła do instrumentu, by na nowo odkryć jego brzmienie — tym razem w połączeniu z własnym głosem. Śpiewem zajęła się intuicyjnie, z pasji, która towarzyszyła jej od dzieciństwa. Uczyła się samodzielnie, zdobywając doświadczenie sceniczne w różnych projektach. Przełomowym momentem w jej artystycznej drodze była współpraca z Grzechem Piotrowskim, który dostrzegł jej potencjał i pomógł ukierunkować jej muzyczną tożsamość.

Kanwą albumu są kompozycje Grzecha Piotrowskiego, Michała Salamona, Piotra Matusika, Arcadiusa Mauritza i Shachara Elnatana. To właśnie ich muzyka zainspirowała artystkę do wejścia w zupełnie nowe dla siebie muzyczne przestrzenie. To także bohaterowie sesji, którzy stworzyli zespół (Tamara Behler – śpiew i wiolonczela, Grzech Piotrowski – saksofony, Shachar Elnatan – giitara, Piotr Matusik i Michał Salamon– instrumenty klawiszowe, Jan Wierzbicki – bas oraz perkusista Peter Somos) i wprowadzili pomysł Tamary Behler na nowy poziom. Brzmi nastrój spokojnej, rozkołysanej melodii prowadzonej przez najróżniejsze, stylistyczne pejzaże. Tamara Behler niezwykle zgrabnie i subtelnie łączy klasyczne wykształcenie z osobistym, emocjonalnym podejściem do muzyki.  Tworzy przez to ciekawy  artystyczny język z bogactwem brzmień i nastrojów.

Dionizy Piątkowski