Choć widziałem koncerty wielkich gwiazd (od The Rolling Stones i Bruce’a Springsteena po Tinę Turner i Paula Simona), które dla mojego pokolenia są jazdą obowiązkową, to często oglądam także muzyczne spektakle, które bazując na nostalgii minionych dekad prezentują perfekcyjnie przygotowane „lakmusowe” spektakle. Podziwialem premiere „Mamma Mia” Abby na nowojorskim Broadway’u i spektakl „Tina” w londyńskim West Endzie. Ale także dobrze zaprezentowane koncerty „tribute” Pink Floyd. Teraz po wyprzedanych przedstawieniach w londyńskim West Endzie, światowej trasie koncertowej oraz owacjach na stojąco po każdym występie pojawia się w Polsce „The Simon & Garfunkel Story”  – międzynarodowa sensacja i obecnie największy oraz najbardziej ceniony spektakl muzyczny poświęcony twórczości Paula Simona i Arta Garfunkela. Występ znakomitych aktorów i muzyków z West Endu przenosi widzów w klimat lat 60-tych i opowiada historię legendarnego duetu: od skromnych początków jako rockandrollowego zespołu Tom and Jerry, przez światowy sukces i dramatyczne rozstanie, aż po niezapomniany koncertu w nowojorskim Central Parku w 1981 roku. To niezwykła muzyczna opowieść o jednym z najważniejszych duetów w historii muzyki i koncert, który łączy największe przeboje ( od „The Sound of Silence” i  „Mrs. Robinson” po  „Bridge Over Troubled Water”) z archiwalnymi zdjęciami oraz historią przyjaźni i  sukcesu Paula Simona oraz Arta Garfunkela.

Dionizy Piątkowski