Kolekcjonerska, limitowana (tylko 200 egzemplarzy) japońska edycja kultowego albumu  „Korozje”  Tomasza Stańko i Andrzeja Kurylewicza. Winyl w trzech kolorach oraz znakomita oprawa graficzna przygotowana przez Akiko Yoshidę, taka jakiej oczekuje rynek japoński. Jednak najcenniejszy jest nowy mastering wykonany z oryginalnych taśm analogowych. Z tych samych taśm powstały niedawno także nowe edycje CD i wkrótce kasety MC.

Dla nas płyta nigdy nie była tylko nośnikiem – wyjaśnia Stanisław Sobóla, wydawca So Records i założyciel legendarnej oficyny Polonia Records. Jest świadectwem epoki, zapisem talentu i częścią historii. Dlatego od 35 lat traktujemy każde wydawnictwo jak dzieło sztuki. Liczy się wszystko: dźwięk, grafika, jakość tłoczenia, dokumentacja i pamięć o artyście. Dobry wydawca nie kończy swojej pracy w chwili wytłoczenia płyty. Jego obowiązkiem jest także sprawić, by muzyka dotarła tam, gdzie naprawdę na nią czekają. Od lat robimy to z powodzeniem. Publikacje, recenzje i reklamy poświęcone Polonii Records ukazywały się w najważniejszych światowych mediach( od Down Beat po Swing Journal). Ich liczba mogłaby wypełnić obszerną książkę. To fragment historii polskiego jazzu, budowanej konsekwentnie przez dziesięciolecia. Nieprzypadkowo właśnie nam Tomasz Stańko w latach 90-tych powierzył swoje najcenniejsze nagrania a zabiegających było wielu lub śmiało można powiedzieć że każdy w branży marzył o nich. Stańko wiedział, że te nagrania zostaną wydane dopiero wtedy, gdy nadejdzie właściwy moment, w jakości na jaką naprawdę zasługują. Przede wszystkim nie chciał, by zalały rynek w ilościach skazujących je na szybkie lądowanie w koszach z wyprzedażami.  Dla nas wola artysty nie przestaje obowiązywać tylko dlatego, że artysty już z nami nie ma. Tomek Stańko zawsze przychodził z dużymi radiowymi pudłami taśm analogowych. Czasami – jak w przypadku bezcennego „Peyotl”– przynosił kilka wersji: oryginalne taśmy, materiały wyjściowe i późniejsze remastery. Każda z nich była ważna, każda opowiadała inną historię powstawania muzyki. Dzięki temu w moim archiwum zachowały się setki oryginalnych taśm, których wartość z roku na rok rośnie. Są tam również nagrania nigdy niepublikowane, materiały z sesji zagranicznych i utwory, które przed laty nie zmieściły się na płytach”.

Korozje” to wyjątkowy album, który powstał ze spotkania dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny muzycznej: trębacza Tomasza Stańko i pianisty Andrzeja Kurylewicza. Ten kameralny duet stworzył muzykę niezwykle intymną, opartą na dialogu, improwizacji i wzajemnym wyczuciu. To spotkanie dwóch różnych wrażliwości muzycznych, które mimo odmienności doskonale się uzupełniają. Płyta balansuje na granicy free jazzu oraz współczesnej muzyki kameralnej, co nadaje jej unikalny i trudny do jednoznacznego sklasyfikowania charakter. Materiał nagrany w 1983 roku w Studiu Polskiego Radia w Warszawie wyróżnia się emocjonalną głębią i artystyczną odwagą. To muzyka wymagająca, pełna napięcia, nieoczywistych rozwiązań i subtelnych kontrastów, ale jednocześnie niezwykle piękna i liryczna. Brzmienie albumu często porównywane jest do szczerej, momentami wręcz intymnej rozmowy dwóch artystów, którzy posługują się dźwiękiem zamiast słów. „Korozje” to przykład twórczości, która nie idzie na kompromisy: zamiast łatwych melodii oferuje słuchaczowi głębokie przeżycie estetyczne. Album bywa określany jako „niełatwy i niespodziewany”, co tylko podkreśla jego wyjątkowość na tle innych wydawnictw tamtego okresu. W latach 90-tych, za zgodą i przy pełnym wsparciu Tomasza Stańko, album został ponownie wydany jako CD przez Polonia Records. Na okładce znalazła się grafika autorstwa jego żony – element, na którym artyście szczególnie zależało i który nadał wydawnictwu bardziej osobisty charakter. Współczesna edycja winylowa otrzymała nową oprawę graficzną przygotowaną przez japońskiego artystę.

Dionizy Piątkowski