Bluesman i rockman Trevor B. Power od kilku dekad pojawia się na amerykańskich estradach. Trevor B. Power jest zauroczony charakterystycznym brzmieniem bluesa dodając do swojej muzyki subtelne smaki rocka, muzyki rozrywkowej i folku lat 60-tych i 70-tych. Niezależnie od tego, czy gra na gitarze akustycznej, czy elektrycznej znajduje inspirację wszędzie wokół siebie, zamieniając swoje myśli i doświadczenia. Jego najnowszy album „Two Crows” jest wydawnictwem szczególnym: Trevor opłakiwał śmierć swojego starszego brata Johna, jednej z osób, które jako pierwsze zainspirowały go do grania. Stracił również Bobby’ego Whitlocka, legendarnego klawiszowca formacji Derek & Dominos, który stał się zarówno bliskim przyjacielem, jak i ważną twórczą inspiracją. Pisze z własnych doświadczeń, czerpiąc z autorefleksji, cichego ciężaru codziennych zmagań i emocji, które przypominają,  że w jesteśmy bardziej do siebie podobni niż różni. Jego brzmienie, rockowo-folkowe z bluesowym akcentem, niesie w sobie wszystkie te wpływy, nie dając się zdefiniować żadnym z nich.

Wszystko zaczęło się w 1978 roku od jego braci Johna i Terry’ego, którzy jako pierwsi dali mu gitarę i pokazali , co może znaczyć muzyka. Wychowany na Grateful Dead, Allman Brothers, Beatlesach i Rolling Stonesach rozkochal się w bluesie, rocku oraz „american roots”. Jego nagraniowa podróż rozpoczęła się w 2019 roku albumem ”Everyday Angel”, nagranym w Sonic Boom Studios z producentem Anthonym Krizanem, który współpracował między innymi ze Spin Doctors, Lennym Kravitzem i Noelem Reddingiem. Na debiutanckim albumie gościnnie wystąpili Bobby Whitlock, CoCo Carmel i John Ginty z Allman Bros Band. Album znalazł się na 24 miejscu listy przebojów Roots Music Report Blues Rock i był uznawany za jeden z najlepszych w USA. Po nim Trevor B.Power nagrał dwa kolejne albumy („ What Is Real” i „Are We Ever Free”), z których każdy rozwijał poprzednią konwencję i wprowadzał twórczą współpracę z gitarzystą Dave’em Fieldsem. Trevor B.Power i Dave Fields stworzyli teraz album „Two Crows” zapraszając znakomitych muzyków (Steve Holley, Dennis Gruenling, Will Wilde, Kenny Thorstenson, Laura Kate Marshall i Jasper Fields). „Two Crows” narodził się gdy stal w Tower of London.  „Jeśli te wrony odejdą, będziemy mieli kłopoty” – pomyślał. Ten obraz pozostał w nim. Nie do końca jako historia, ale jako uczucie. Piosenki wyrosły stamtąd naturalnie. Każda z nich nawiązuje do czegoś dającego nadzieję, do szczęścia i optymizmu.

Dionizy Piątkowski