Kiedy pada pytanie o legendarne postacie polskiego jazzu, zwłaszcza te, które zyskały uznanie i poklask w świecie, wymienia się zazwyczaj Krzysztofa Komedę, Michała Urbaniaka i Tomasza Stańko zapominając jakby, że klamrą dla ich muzyki był artysta, który jazzowy patos przełożył na geniusz swojej muzyki i osobowości. Zbigniew Seifert – legendarny polski skrzypek  i saksofonista, który ultranowoczesne koncepcje Johna Coltrane’a wpisał mistrzowsko do swojej muzyki. Legenda artysty i muzyka, która rozgrywała się na poboczu ludycznego uwielbienia. Piszę to wszystko pod wrażeniem lektury „Man Of The Light” – fascynującej i faktograficznie rzetelnej opowieści Anety Norek-Skryckiej opisującej „Życie i twórczość Zbigniewa Seiferta”. Monografia artysty jest pierwszą, kompleksową publikacją ( ukazała się także w wersji anglojęzycznej) ukazująca nie tylko drogę genialnego skrzypka i kompozytora do nowoczesnego jazzu, ale także niezwykle szeroki kontekst społeczny, polityczny i artystyczny towarzyszący polskiej muzyce jazzowej latach 60-tych i 70-tych. To także niezwykle emocjonalnie potraktowana opowieść Anety Norek-Skryckiej, która zauroczona i zafascynowana muzyką i postacią krakowskiego artysty tworzy prestiżowy konkurs Seifert Competition oraz działa prężnie w Fundacji im. Zbigniewa Seiferta. „Man Of The Light” jest znakomitym kompendium wiedzy o wybitnym artyście, sytuacjach i zdarzeniach artystycznych i rodzinnych, jest także szerokim pejzażem umiejscawiania jazzu w kontekście przemian społecznych i obyczajowych lat 60-tych i 70- tych. Książka zawiera nadto zdjęcia pamiątek rodzinnych, dokumentów, płyt i plakatów, biografię wzbogaconą cytatami z listów Zbigniewa Seiferta oraz wypowiedziami muzyków.

Zbigniew Seifert (7.06.1946-15.02.1979)  to jeden z najwybitniejszych muzyków jazzowych. Był jednym z niewielu, którzy budowali pomost pomiędzy muzyką klasyczną a swobodną realizacją jazzową. Ekspresyjna,  intensywna i technicznie bez zarzutu gra znakomicie odpowiadała formule wolnego stylu, jaki w jazzie preferował. Takie pojmowanie jazzu w pełni realizowało jego pragnienie, by „grać tak, jak Coltrane gdyby ten grał na skrzypcach”. Do swoich projektów pozyskiwał najwybitniejsze jazzowe indywidualności: nagrywał i koncertował z kwartetem (Tomasz Stańko, Janusz Stefański, Jan Jarczyk), z grupami Alberta Mangelsdorffa, Joachima Kuhna, McCoy Tynera Chrisa Hinze’a, Charliego Mariano, do współpracy zaprosił Johna Scofielda, Eddie’go Gomeza i Jacka De Johnette  by wspólnie zrealizować „Passion” –  jeden z najwybitniejszych albumów zrealizowanych przez polskiego jazzmana. Dopiero w 1976 roku zdecydował się na nagranie pierwszego autorskiego album “Man Of The Light”, który przyniósł uznanie krytyki i publiczności na całym świecie. Efektem było zaproszenie na koncerty i nagrania do USA. Przeprowadzone w USA badania ujawniły ciężką chorobę, która przekreśliła szansę na realizację wszystkich zamierzeń artystycznych. Nakładem amerykańskiej wytwórni Vanguard Records ukazała się płyta „Violin” zrealizowana w imponującym zespole: Elvin Jones,, Paul McCandless, Ralph Towner, Collin Walcott. Solistą kwintetu był …polski skrzypek  Zbigniew Seifer  a sesja stała się wybitnym nagraniem w dyskografii zarówno polskiego jazzmana, jak i amerykańskiej formacji Oregon. Przedwczesna śmierć  skrzypka przerwała świetnie zapowiadającą się światową karierę. Ekspresyjna,  intensywna i technicznie bez zarzutu gra Zbigniewa Seiferta znakomicie odpowiadała formule nowoczesnego jazzu i realizowała jego pragnienie, by ” grać tak, jak Coltrane gdyby ten grał na skrzypcach”.

Dionizy Piątkowski